Info
Suma podjazdów to 75905 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Kwiecień11 - 16
- 2026, Marzec12 - 7
- 2026, Luty7 - 8
- 2026, Styczeń3 - 4
- 2025, Grudzień10 - 11
- 2025, Listopad9 - 8
- 2025, Październik8 - 2
- 2025, Wrzesień13 - 3
- 2025, Sierpień14 - 4
- 2025, Lipiec10 - 0
- 2025, Czerwiec14 - 0
- 2025, Maj15 - 4
- 2025, Kwiecień11 - 0
- 2025, Marzec13 - 0
- 2025, Luty8 - 0
- 2025, Styczeń10 - 1
- 2024, Grudzień19 - 0
- 2024, Listopad17 - 0
- 2024, Październik11 - 0
- 2024, Wrzesień14 - 0
- 2024, Sierpień14 - 1
- 2024, Lipiec16 - 2
- 2024, Czerwiec14 - 1
- 2024, Maj13 - 1
- 2024, Kwiecień12 - 0
- 2024, Marzec14 - 0
- 2024, Luty14 - 1
- 2024, Styczeń10 - 1
- 2023, Grudzień16 - 1
- 2023, Listopad13 - 0
- 2023, Październik10 - 1
- 2023, Wrzesień15 - 2
- 2023, Sierpień11 - 2
- 2023, Lipiec16 - 4
- 2023, Czerwiec11 - 0
- 2023, Maj15 - 0
- 2023, Kwiecień13 - 0
- 2023, Marzec12 - 2
- 2023, Luty12 - 0
- 2023, Styczeń13 - 2
- 2022, Grudzień6 - 3
- 2022, Listopad8 - 0
- 2022, Październik8 - 0
- 2022, Wrzesień9 - 0
- 2022, Sierpień9 - 6
- 2022, Lipiec12 - 0
- 2022, Czerwiec13 - 3
- 2022, Maj8 - 3
- 2022, Kwiecień12 - 2
- 2022, Marzec12 - 4
- 2022, Luty10 - 1
- 2022, Styczeń8 - 0
- 2021, Grudzień16 - 7
- 2021, Listopad10 - 0
- 2021, Październik11 - 4
- 2021, Wrzesień14 - 1
- 2021, Sierpień8 - 2
- 2021, Lipiec14 - 0
- 2021, Czerwiec13 - 2
- 2021, Maj12 - 1
- 2021, Kwiecień9 - 1
- 2021, Marzec16 - 7
- 2021, Luty10 - 3
- 2021, Styczeń14 - 4
- 2020, Grudzień10 - 1
- 2020, Listopad13 - 2
- 2020, Październik12 - 0
- 2020, Wrzesień12 - 4
- 2020, Sierpień13 - 1
- 2020, Lipiec13 - 10
- 2020, Czerwiec14 - 6
- 2020, Maj14 - 5
- 2020, Kwiecień15 - 8
- 2020, Marzec14 - 3
- 2020, Luty12 - 2
- 2020, Styczeń10 - 0
- 2019, Grudzień16 - 9
- 2019, Listopad19 - 0
- 2019, Październik17 - 1
- 2019, Wrzesień12 - 2
- 2019, Sierpień14 - 4
- 2019, Lipiec14 - 1
- 2019, Czerwiec13 - 6
- 2019, Maj13 - 3
- 2019, Kwiecień13 - 0
- 2019, Marzec12 - 2
- 2019, Luty12 - 1
- 2019, Styczeń10 - 0
- 2018, Grudzień8 - 2
- 2018, Listopad12 - 2
- 2018, Październik8 - 0
- 2018, Wrzesień18 - 1
- 2018, Sierpień15 - 2
- 2018, Lipiec13 - 5
- 2018, Czerwiec7 - 0
- 2018, Maj9 - 2
- 2018, Kwiecień13 - 0
- 2018, Marzec8 - 2
- 2018, Luty7 - 2
- 2018, Styczeń6 - 0
- 2017, Grudzień8 - 3
- 2017, Listopad7 - 1
- 2017, Październik6 - 0
- 2017, Wrzesień10 - 0
- 2017, Sierpień9 - 2
- 2017, Lipiec10 - 2
- 2017, Czerwiec8 - 2
- 2017, Maj8 - 2
- 2017, Kwiecień7 - 4
- 2017, Marzec9 - 7
- 2017, Luty5 - 3
- 2017, Styczeń7 - 7
- 2016, Grudzień11 - 5
- 2016, Listopad12 - 7
- 2016, Październik14 - 6
- 2016, Wrzesień10 - 6
- 2016, Sierpień13 - 1
- 2016, Lipiec5 - 0
- 2016, Czerwiec4 - 0
- 2016, Maj13 - 3
- 2016, Kwiecień10 - 3
- 2016, Marzec9 - 11
- 2016, Luty9 - 6
- 2016, Styczeń14 - 14
- 2015, Grudzień6 - 6
- 2015, Listopad7 - 7
- 2015, Październik8 - 4
- 2015, Sierpień3 - 2
- 2015, Lipiec10 - 4
- 2015, Czerwiec9 - 6
- 2015, Maj8 - 6
- 2015, Kwiecień10 - 12
- 2015, Marzec10 - 3
- 2015, Luty12 - 9
- 2015, Styczeń17 - 8
- 2014, Grudzień10 - 0
- 2014, Listopad13 - 2
- 2014, Październik16 - 9
- 2014, Wrzesień10 - 1
- 2014, Sierpień11 - 0
- 2014, Lipiec9 - 4
- 2014, Czerwiec12 - 2
- 2014, Maj12 - 5
- 2014, Kwiecień12 - 2
- 2014, Marzec13 - 7
- 2014, Luty10 - 6
- 2014, Styczeń7 - 2
- 2013, Grudzień10 - 4
- 2013, Listopad6 - 0
- 2013, Październik14 - 0
- 2013, Wrzesień12 - 3
- 2013, Sierpień12 - 10
- 2013, Lipiec5 - 0
- 2013, Czerwiec7 - 0
- 2013, Maj3 - 4
- 2013, Kwiecień3 - 5
- 2013, Marzec3 - 0
- 2013, Luty4 - 2
- 2013, Styczeń3 - 7
- 2012, Grudzień5 - 3
- 2012, Listopad5 - 5
- 2012, Październik12 - 6
- 2012, Wrzesień11 - 8
- 2012, Sierpień15 - 6
- 2012, Lipiec8 - 2
- 2012, Czerwiec7 - 2
- 2012, Maj5 - 10
- 2012, Kwiecień9 - 13
- 2012, Marzec6 - 11
- 2012, Luty1 - 0
- 2012, Styczeń12 - 8
- 2011, Grudzień3 - 2
- 2011, Listopad9 - 9
- 2011, Październik10 - 4
- 2011, Wrzesień6 - 2
- 2011, Sierpień7 - 2
- 2011, Lipiec1 - 0
- 2011, Czerwiec5 - 2
- 2011, Maj9 - 0
- 2011, Kwiecień4 - 0
- 2011, Marzec10 - 8
- 2011, Luty4 - 1
- 2011, Styczeń5 - 8
- 2010, Grudzień5 - 1
- 2010, Listopad4 - 3
- 2010, Październik8 - 10
- 2010, Wrzesień9 - 17
- 2010, Sierpień6 - 10
- 2010, Lipiec3 - 3
- 2010, Czerwiec5 - 5
- 2010, Maj2 - 1
- 2010, Kwiecień6 - 17
- 2010, Marzec7 - 24
- 2010, Luty9 - 10
- 2010, Styczeń9 - 15
- 2009, Grudzień10 - 15
- 2009, Listopad9 - 13
- 2009, Październik11 - 0
- 2009, Wrzesień11 - 14
- 2009, Sierpień14 - 15
- 2009, Lipiec1 - 0
- 2009, Czerwiec2 - 0
- 2009, Maj3 - 0
- 2009, Kwiecień4 - 5
- 2009, Marzec4 - 0
- 2009, Luty6 - 2
- 2009, Styczeń6 - 1
- 2008, Grudzień6 - 1
- 2008, Listopad4 - 1
- 2008, Październik4 - 4
- 2008, Wrzesień12 - 3
- 2008, Sierpień5 - 4
- 2008, Lipiec5 - 0
- 2008, Czerwiec1 - 1
- 2008, Maj3 - 1
- 2008, Kwiecień6 - 2
- 2008, Marzec14 - 17
- 2008, Luty13 - 15
- 2008, Styczeń13 - 3
- 2007, Grudzień7 - 0
- 2007, Listopad1 - 0
- 2007, Październik3 - 0
- 2007, Wrzesień2 - 0
- 2007, Sierpień6 - 0
- 2007, Lipiec4 - 0
- 2007, Czerwiec4 - 2
- 2007, Maj4 - 0
- 2007, Kwiecień4 - 0
- 2007, Marzec5 - 0
- 2006, Listopad3 - 0
- 2006, Październik3 - 0
- 2006, Wrzesień1 - 0
- 2006, Sierpień3 - 0
- 2006, Lipiec3 - 0
- 2006, Czerwiec4 - 0
- 2006, Maj2 - 0
- 2006, Kwiecień4 - 0
- 2006, Marzec6 - 0
- 2006, Luty3 - 0
- 2006, Styczeń4 - 0
- 2005, Grudzień6 - 0
- 2005, Listopad2 - 0
- 2005, Październik5 - 0
- 2005, Wrzesień9 - 1
- 2005, Sierpień10 - 0
- 2005, Lipiec2 - 0
- 2005, Czerwiec5 - 0
- 2005, Maj2 - 0
- 2005, Kwiecień4 - 0
- 2005, Marzec4 - 0
- DST 50.95km
- Czas 01:55
- VAVG 26.58km/h
- VMAX 39.92km/h
- Temperatura 11.0°C
- Kalorie 793kcal
- Podjazdy 114m
- Sprzęt Mont Ventoux
- Aktywność Jazda na rowerze
-
Po siedemnastej... bo już można (4856)
Czwartek, 2 kwietnia 2026 · dodano: 02.04.2026 | Komentarze 3
Trasa: Kruszwica-Włostowo-Sierakowo-Mirosławice-Kijewice-Młyny-Strzelno-Rzadkwin-Ciechrz-Wymysłowice-Markowice-Przedbojewice-Kruszwica
Po siedemnastej, kwadrans po siedemnastej, no prawie... Niespieszno już w dzień powszedni, by za dnia jasnego pętelkę poczynić a przed zmrokiem zdążyć. Wskazania zegarowe niedzieli ostatniej godzinę na korzyść zmienione a przeto mroki znacznie później okolicę spowijają. Ze spokojnością zatem i bez pośpiechu co diabłowi radości nie przysporzy a i na dobre wyjść może. Słonko dziś swym promykiem ciepłym zachęcało com gacie krótkie odział a czepiec w szufladzie zostawił. Niemniej ziemia nie wygrzana jeszcze i przed zachodem prądy zimne po gaciach przeciągli, com chłodu odczuł nieco. 
Wyremontowany odcinek DW-255 ( Strzelno - Rzadkwin, no prawie )

- DST 80.27km
- Czas 02:59
- VAVG 26.91km/h
- VMAX 54.78km/h
- Temperatura 7.0°C
- Kalorie 1331kcal
- Podjazdy 134m
- Sprzęt Mont Ventoux
- Aktywność Jazda na rowerze
-
Coffee Ride, pod wiatr, z wiatrem i z ogonkiem (4865)
Niedziela, 29 marca 2026 · dodano: 29.03.2026 | Komentarze 0
Trasa: Kruszwica-Tupadły-Inowrocław-Batkowo-Dziarnowo-Kościelec-Rybitwy-Rycerzewo-Sójkowo-Sławęcinek-Strzemkowo-Gnojno-Orłowo-Latkowo-Słońsko-Olszewice-Jacewo-Balin-Jacewo-Inowrocław-Tupadły-Kruszwica
Niemalże identyczna trasa jak dnia wczorajszego, tyle że z dodatkowymi ogonkami, dwoma nawet. Niemalże, bowiem poza miejscem startu skąd wyruszyliśmy w sile czterech kolarzystów odwiedziliśmy trasę naszej ubiegłorocznej czasówki. Pogodowo odmiennie, bowiem wiatry zimne z północnych kierunków skutecznie jazdy utrudniały a i kilka kropel deszczowych okolicę zrosiło. Niemniej drugie tegoroczne Coffee Ride STC Notojadzim za nami. Choć zapewne iście niewiosenna i niepewna aura przyczyną frekwencji nie za wysokiej to potwierdza się już po raz wtóry, że jakość nad ilością istotniejszą bywa. 
- DST 67.21km
- Czas 02:33
- VAVG 26.36km/h
- VMAX 39.92km/h
- Temperatura 9.0°C
- Kalorie 1029kcal
- Podjazdy 113m
- Sprzęt Mont Ventoux
- Aktywność Jazda na rowerze
-
Południową porą (4586)
Sobota, 28 marca 2026 · dodano: 28.03.2026 | Komentarze 0
Trasa: Kruszwica-Tupadły-Inowrocław-Batkowo-Dziarnowo-Kościelec-Rycerzewo-Sójkowo-Sławęcinek-Strzemkowo-Gnojno-Orłowo-Latkowo-Słońsko-Olszewice-Inowrocław-Tupadły-Kruszwica
Tydzień trzynasty minął niemiłosiernie szybko, odczuwalnie oczywiście bowiem czasowo minął identycznie jak dwunasty czy nawet siódmy. Zmian, wydarzeń, zwrotów nadmiar zasadniczo w służbowo-pracowym aspekcie. Rumaka nie dosiadał z tegoż również powodu com chęci nie miał a i pani wiosna nie zupełnie, znaczy pełną gębą swoje panowanie zaczęła. Nadszedł więc dzień sobotni i wypadało koniec końców przejażdżkę choć krótką poczynić, bowiem kilometraż w rok ten nikły nadto. Bacząc na prognozy niekorzystne, południową porą wyruszyłem a to późno przeca jak na dzień wolny, ale z rozmysłem i na dobre to wyszło z czegom w sumie kontent. Za ciepło może nie było, ale wiatry nikłe i uniform w dziesiątkę trafiony com chłodu nie odczuł i potów nieprzyjemnych też nie doświadczył. Nic nadzwyczajnego a jednak... Uśmiecham się 😊




- DST 84.70km
- Czas 02:59
- VAVG 28.39km/h
- VMAX 60.86km/h
- Temperatura 13.0°C
- Kalorie 1484kcal
- Podjazdy 198m
- Sprzęt Mont Ventoux
- Aktywność Jazda na rowerze
-
Tour de Żur (4623)
Niedziela, 22 marca 2026 · dodano: 22.03.2026 | Komentarze 0
Trasa: Kruszwica-Tupadły-Inowrocław-Batkowo-Dziarnowo-Kościelec-Pakość-Piechcin-Zalesie Barcińskie-Sadłogoszcz-Barcin-Dąbrówka Barcińska-Złotowo-Dźwierzchno-Leszcze-Tuczno-Turlejewo-Radłówek-Rycerzewko-Dziarnowo-Batkowo-Inowrocław-Tupadły-Kruszwica
Otwarcie sezonu STC Notojadzim przynajmniej symboliczne, niemniej wyczekane. Coffee Ride'em pod hasłem "Tour de Żur", zainaugurowaliśmy nowy sezon a żurek już na stałe i oficjalnie wpisał się do naszego kalendarza. Podobnie jak w roku ubiegłym odwiedziliśmy miasteczko Barcin, gdzie "u Wuja" uraczyliśmy się przepysznym żurkiem. Wiatr był o wiele łaskawszy niż przed rokiem, jednak jego wschodni zawiew pomimo słonecznej aury jeszcze za ciepły nie był. Wyjazd niewątpliwie udany, sympatyczne spotkanie, rowerowe pogaduchy... i jedziemy dalej 😊
Miejsce startu - Stacja Orlen Rybitwy
No to jedziemy 😉


Żurek u Wuja 👌

W menu również coś dla rosołowców 😉
Taka sytuacja 😁
Barcin
- DST 61.52km
- Czas 02:21
- VAVG 26.18km/h
- VMAX 39.23km/h
- Temperatura 11.0°C
- Kalorie 943kcal
- Podjazdy 162m
- Sprzęt Mont Ventoux
- Aktywność Jazda na rowerze
-
Mare Polonorum i wiosny dzień pierwszy (4298)
Sobota, 21 marca 2026 · dodano: 21.03.2026 | Komentarze 1
Trasa: Kruszwica-Bródzki-Tarnowo-Janocin-Witowice-Brześć-Złotowo-MIetlica-Połajewo-Przewóz-Mielnica-Łuszczewo-Borowa-Lubstówek-Rzeszynek-Lubstówek-Włostowo-Lachmirowice-Baranowo-Racice-Cykowo-Giżewo-Rzepowo-Kruszwica
Przyznać muszę, że jak na wiosny dzień pierwszy to z samego rana termika rowerowo mniej przyjazna jakby. Gdyby nie promień słoneczny i chmurność niska w okolicy pory południa to wcale to a wcale przyjemnie aż tak by nie było. Wiater wschodni kontynentalne powietrze w dzień marcowy jeszcze niewygrzane niesie a przeto nieba błękit co najwyżej zafundować może. Ważne, że wiosna i to zarówno astronomiczna i ta kalendarzowa a to przeca i tak nadto, coby tylko ten czas tak odczuwalnie nie zapierdzielał.
Grunt com dziś rumaka osiodłał i wyjechał a przy tej sposobności Jezioro Gopło okrążył.
Niestety przykrego incydentu w drodze powrotnej doświadczył, bowiem kota martwego na skraju asfaltu wynikiem zapewne potrącenia przez auto znalazłem. Przykre to nadto a jedyne co mogłem uczynić to zwierzaka z drogi w zarośla pobocza przenieść. 😪





- DST 40.60km
- Czas 01:23
- VAVG 29.35km/h
- VMAX 33.34km/h
- Temperatura 10.0°C
- Kalorie 710kcal
- Podjazdy 81m
- Sprzęt Mont Ventoux
- Aktywność Jazda na rowerze
-
Słońce chylące i rześka czterdziestka (4176)
Środa, 18 marca 2026 · dodano: 18.03.2026 | Komentarze 0
Trasa: Kruszwica-Włostowo-Kościeszki-Włostowo-Sierakowo-Mirosławice-Kijewice-Wronowy-Budy-Mirosławice-Sierakowo-Włostowo-Kruszwica
Taka pora co to tak jakoś automatycznie, poniekąd bezmyślnie zachody słoneczne uwieczniam. Jak są widoczne to często nic innego mi do łepetyny nie przychodzi. Czas jeszcze jakiś, dopóki dzień z nocą długość podobną mieć będzie, zachodzące słońce fotograficznie a i też opisowo bloga wypełni. Dziś nie zimno, ale też nie ciepło coby gacie z nogawicą krótką przywdziać a rześko było, zasadniczo przyjemnie nawet. 
- DST 42.39km
- Czas 01:32
- VAVG 27.65km/h
- VMAX 39.23km/h
- Temperatura 7.0°C
- Kalorie 700kcal
- Podjazdy 87m
- Sprzęt Mont Ventoux
- Aktywność Jazda na rowerze
-
Sen niegdysiejszy (4148)
Niedziela, 15 marca 2026 · dodano: 15.03.2026 | Komentarze 2
Trasa: Kruszwica-Włostowo-Sierakowo-Mirosławice-Budy-Wronowy-Miradz-Strzelno-Stodólno-Sławsk Wielki-Kruszwica
"Kiedy zamykam oczy śni mi się taki sen. Młodzi junacy zdychają przy pracy a węże przy kawie szepczą o sprawie. Przy stole stary liczący talary mówił mi tak..." Dokładnie tak leciało to w piosence kapeli o prowokacyjnej jak na lata osiemdziesiąte nazwie Formacja Nieżywych Schabuff. Nie wiedzieć czemu, ale utwór ten właśnie z czeluści pamięci przywołuje sen mój, który przyśnił się mi już było nie było dawno temu. Nie przedstawiał co prawda ani zdychających junaków przy pracy czy węży przy kawie szepczących o sprawie, ale odnosił się do wizyty w pewnym starym opuszczonym domu. Wnętrze tego domu pamiętam jakbym był w nim wczoraj, w szczególności w pamięci utkwiło mi piętro i prowadzące na nie drewniane schody usytuowane w centralnej jego części. Skrzypiąca drewniana podłoga, zakurzone sprzęty i okna wychodzące na zachodnią stronę. Nie mam pojęcia w jakim celu odwiedziłem ten osobliwy dom, ale sny mają to do siebie że nie wszystko co się w nich dzieje można zwyczajnie tudzież logicznie wytłumaczyć. Pamiętam ogarniający mnie z każdą kolejną minutą niepokój, który swoje apogeum osiągnął kiedy znalazłem się na opisywanym piętrze domu. Poza zakurzonymi i pokrytymi pajęczynami starymi meblami, oknami w których wisiały jeszcze kompletne firanki, stało tam stare łóżko na sienniku którego odcisnęło ślad jakieś śpiące zwierzę. Sam sen nie ma zasadniczo żadnej fabuły, stanowi zaiste abstrakcyjny i emocjonalny obraz wygenerowany przez mózg, ot co. Najistotniejsze w tym niegdysiejszym śnie był fakt, że wiedziałem mniej więcej gdzie ów dom się znajduje, lecz nie mogłem go odnaleźć w świecie rzeczywistym. W pierwszej wytypowanej lokalizacji nie było i nie ma żadnych zabudowań po czym nie mając punktu zaczepienia nie kontynuowałem poszukiwań, choć wewnętrznie wiedziałem że dom ten istnieje naprawdę. Może nie ten sam, lecz najbardziej oddający wyśnioną scenerię. Dopiero po latach, mijając go dziesiątki razy dotarło do mnie że w końcu go znalazłem, choć dopiero od jakiegoś czasu naszła mnie myśl, aby historię tego snu w blogowej przestrzeni zamieścić. Jako pragmatyk tłumaczę sobie opisaną historię zwyczajnie i nie zaskakująco, mianowicie obraz domu utkwił mi w pamięci podczas wielu rowerowych wycieczek ową trasą, którą przemierzałem co najmniej kilka razy w miesiącu bez względu na porę dnia i roku. Zapisany obraz ubarwiony przemyśleniami i elementami wszelakich życiowych przeżyć utworzyły taki sen właśnie.
Dom najbardziej pasujący do niegdysiejszego snu.
Dziś było pochmurnie a w śnie świeciło słońce.
A o czym śni kotek ?
Ps. Zimno dziś było jak to zimą. Może nie aż tak, ale w porównaniu do wczorajszej wiosny no to... 🤔
- DST 75.95km
- Czas 03:14
- VAVG 23.49km/h
- VMAX 44.21km/h
- Temperatura 14.0°C
- Kalorie 1167kcal
- Podjazdy 230m
- Sprzęt Mont Ventoux
- Aktywność Jazda na rowerze
-
Strzyboga podmuch mocny (3995)
Sobota, 14 marca 2026 · dodano: 14.03.2026 | Komentarze 2
Trasa: Kruszwica-Włostowo-Kościeszki-Rzeszynek-Lubstówek-Borowa-Łuszczewo-Mielnica-Przewóz-Broniszewo-Racięcin-Morzyczyn-Noć-Koszewo-Lisewo-Czartowo-Radwańczewo-Lenartowo-Nożyczyn-Jeziora Wielkie-Dobsko-Włostowo-Kruszwica
Gdy powietrze nagle staje się ciężkie, a na niebie zbierają się czarne chmury, to znak, że Strzybóg budzi się ze snu. Słowiański władca wiatru nadchodzi. Siewca burz i cichy towarzysz wędrowców. Co prawda chmur dziś jak na lekarstwo zarówno tych czarnych jak i białych obłoków czy innych culumusów, niemniej wiało chibitnie i przeokrutnie. Zasadę taką mam co to z żywiołem nie walczę a tylko czoła stawiam. Czy to wiatr czy podjazd górski, zwłaszcza jak rywalizacji w tym brak, tylko jadę w sensie przemieszczam się spokojnie. Lubię więc nawet wiatr kiedy duje nawet solidnie, byleby tylko za zimny nie był a przy tem deszcze nie padali.
Kim jest ów Strzybóg ? Ci, którzy twierdzą, że go widzieli, opisują go jako postać o surowej twarzy, z włosem rozwianem, z płaszczem z wiatru utkanym. Oczy Strzyboga barwy ciemnej jak stal nadejście burzy zwiastuje a z ust jego para leci. W dłoniach róg dzierży, z którego wydostają się podmuchy wiatru umykające na świata cztery strony.
Gdzie las schronienia nie daje moc Strzyboga odczuwalna nadto.

Strzybóg
Białe łabędzie niechaj płyną, niech płyną...
Koszewo, Kanał Warta - Gopło już bez lodowej pokrywy. 
Kościeszki, wycinka drzew i objazd.

- DST 40.41km
- Czas 01:33
- VAVG 26.07km/h
- VMAX 40.07km/h
- Temperatura 14.0°C
- Kalorie 643kcal
- Podjazdy 85m
- Sprzęt Mont Ventoux
- Aktywność Jazda na rowerze
-
Słonko w lesie śpi (3670)
Piątek, 13 marca 2026 · dodano: 13.03.2026 | Komentarze 2
Trasa: Kruszwica-Włostowo-Dobsko-Jeziora Wielkie-Krzywe Kolano-Lubstówek-Rzeszynek-Kościeszki-Włostowo-Kruszwica
Na krótkie gacie póki zima, bo śnieżyce po dniu niedzielnym zapowiadają. Taki to mamy dziwny, poniekąd umiarkowany klimat co nawet zimą w krótkim rękawie polatać można a za dzień dwa, czapraki i baranice przywdziać trzeba. Umownie, tak ktoś niegdyś postanowił co zima ta kalendarzowa dniem równonocy wiosennej się kończy a przeca przy pomyślnych wiatrach i frontach termika iście letnia zdarzyć się również może. Zatem krótko-gaciowa wróżba na dni cieplejsze może się nie ziścić, lecz póki zima to przeca śnieg opad adekwatny i całkowicie uzasadniony.
Jakby co to słonko do lasu spać chodzi. Dowód dziś na to fotograficznie uwieczniłem.
Nigdy drogi swej nie zmienię.
Dla tych chwil, dla tych widoków, choćby dlatego.
By się potem do tego uśmiechać.
- DST 40.71km
- Czas 01:27
- VAVG 28.08km/h
- VMAX 35.93km/h
- Temperatura 15.0°C
- Kalorie 681kcal
- Podjazdy 82m
- Sprzęt Mont Ventoux
- Aktywność Jazda na rowerze
-
Czerwona lampka mała 😍 (3561)
Środa, 11 marca 2026 · dodano: 11.03.2026 | Komentarze 0
Trasa: Kruszwica-Włostowo-Sierakowo-Mirosławice-Kijewice-Młyny-Strzelno-Stodólno-Kruszwica
Przyszła do mnie lampka mała,
Na wycieczkę jechać chciała.
Zakup dawno miałem w planach,
Więc ją wziąłem w testu ramach.
Poświeciła, pomrugała,
Na sto procent się spisała. 😊
Dekada druga marcowego miesiąca iście wiosenną aurą do rowerowania zachęca a dnia już na tyle coby po pracy standardową pętelkę poczynić i przed ciemną nocą zdążyć. Choć to jeszcze zima, to jakiś spektakularnych jej kaprysów w postaci śniegów czy zimnic okrutnych się nie spodziewam. Na dobrą wróżbę dziś to na krótkie gacie się wybrałem sierść nożną przewietrzyć i nie zmarzłem, choć po słońca zachodzie powietrza prądy zimne nie raz po skórze przeciągli. Krótka pętla a przy tej sposobności test lampki tylnej, która choć nie wielka to parametrem i funkcją nie jedną zachwyca.
Specyfikacja:
- Producent: Sigma Sport
- Model: Blaze Flash
- Funkcja światła hamowania: 3 LED
- Dwustopniowy wskaźnik stanu akumulatora
- Widoczność: 500 m
- Czas ładowania: 3 godziny
- Tryb dzienny i nocny
- Wbudowane gniazdo Micro-USB
- Czujnik natężenia światła
- Montaż bez użycia narzędzi
- Odporność na zachlapanie wodą (kategoria ochronna IPX4)
- Waga: 22 g
- Kod produktu: 21728





















