Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Arnoldzik z miasteczka Kruszwica. Mam przejechane 130229.85 kilometrów w tym 2360.16 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 24.41 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 79583 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Arnoldzik.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 128.25km
  • Czas 04:29
  • VAVG 28.61km/h
  • VMAX 54.58km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Kalorie 2331kcal
  • Podjazdy 450m
  • Sprzęt Trek
  • Aktywność Jazda na rowerze
  • mapa trasy mini

Notojadzim i Gród Piasta (7230)

Niedziela, 10 maja 2026 · dodano: 10.05.2026 | Komentarze 0


Trasa: Kruszwica-Kobylniki-Szarlej-Sikorowo-Inowrocław-Tupadły-Ludzisko-Janikowo-Trląg-Kołodziejewo-broniewiczki-Dąbrowa-Parlin-Niestronno-Bełki-Oćwieka-Gąsawa-Łysinin-Chomiąża Szlachecka-Nowawieś Pałucka-Dąbrowa-Mierucin-Wierzejewice-Sahara-Broniewice-Trląg-Strzelce-Strzelno-Stodólno-Kruszwica

Nie powiem, żeby mi się kiedykolwiek jakoś wybitnie źle spędzało czas w rowerowym siodle. Fakt, bywają gorsze dni kiedy to na ten przykład coś uwiera, swędzi pod kaskiem i nijak się podrapać. Zdarza się też i tak co niemoc nieokreślona niespodziewanie nadejdzie czy dajmy na to droga wątpliwej jakości skutecznie przyjemność z jazdy niweczy. Bywa też co pogodowe czynniki wpływ mają niemały, bowiem zarówno chłody czy dla odmiany upały niemiłosierne, wiatry czeluśne ( chociaż te lubię ) i deszcze we znaki dać się również mogą. Szczęściem com raczej rowerowo niewybredny i powyższe rzadko ma miejsce tudzież sporadycznie. Nie źle, tylko nieco gorzej zatem bywa i z częstotliwością niewielką. Dziś za to dzień idealnie rowerowy, zarówno pod kątem pogodowym jak i komfortu szeroko pojętego. Aura w sam raz z termiką co to ani chłodu czy potów niesympatycznych nie doświadczył. W miłym towarzystwie, po dobrych asfaltowych nawierzchniach, z kawowym pit stopem, no i w pięknych okolicznościach przyrody... i tej... niepowtarzalnej 😊No a przy tej sposobności, zupełnie przypadkowo kilka stravowych PR-ów i jakieś pucharki trzy 😁




Kategoria SZOSA TOWARZYSKA


  • DST 105.55km
  • Czas 03:54
  • VAVG 27.06km/h
  • VMAX 41.23km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Kalorie 1707kcal
  • Podjazdy 262m
  • Sprzęt Trek
  • Aktywność Jazda na rowerze
  • mapa trasy mini

Niskobudżetowych gaci tajemnica (6924)

Sobota, 9 maja 2026 · dodano: 09.05.2026 | Komentarze 2


Trasa: Kruszwica-Włostowo-Rzeszynek-Lubstówek-Łuszczewo-Mielnica-Przewóz-Bronoszewo-Racięcin-Sadlno-Florianowo-Kazubek-Rybno-Police-Ignacewo-Stara Ruda-Obory-Nowa Ruda-Żółwieniec-Szyszyńskie Holendry-Szyszyn-Marianowo-Ostrowąż-Góry-Wiśniewa-Biela-Wtórek-Siedlimowo-Nożyczyn-Jeziora Wielkie-Dobsko-Włostowo-Kruszwica

O gaciach będzie na końcu 😁
Tak mnie się, w sumie już od dawna zdarza, co to zarówno w pracy czy też podczas innych czynności na myśl przychodzi obraz bliżej nie określony rowerowego wyjazdu. Sam obraz dnia zazwyczaj słonecznego i zapadłego w pamięci tudzież wygenerowanego algorytmem wspomnień. Wówczas tęsknię aby w życie ów obraz wdrożyć i zupełnie tu nie chodzi o nowe wrażenia poznawcze, bowiem wystarczy ten sam rower, ta sama opatrzona i wyjeżdżona droga. Nadejścia dnia sobotniego czekam a dzień ten przeto staje się najbardziej pożądanym dniem tygodnia. Porą letnią można też i dłużej w dni powszednie pojeździć, ale popołudniem tylko a to jednak nie to. Przedpołudniowy słońca promień i poczucie, że zachód za długie godziny dopiero nastąpi. Zasadniczo staram się planów nie czynić, jednak dziś z rozmysłem asfaltowych odcinków dotąd nieprzebytych poznałem, jednocześnie kilka puzli na kwadratowej mapie dodałem. 
Teraz o gaciach... Fenomen gaci dobrej jakości a przeto w cenie nie najniższej od zawsze wydawał mi się mocno przesadzony, podejrzany nadto. Przez lata rowerowej przygody i co najmniej wyjeżdżonych kilkunastu par gaci, popełniając szereg błędów ugruntowałem sobie swój własny pogląd na temat temu najbliższemu ciału elementowi rowerowego uniformu. Być może nie miałem okazji testować specjalistycznych szytych na indywidualną miarę gaci, nie mniej skoro nawet w takich nie szytych złotą nicią mogłem bez uszczerbków dzień cały spędzić no to... Wkładki dwu czy czterogodzinne 🤔... że niby jedne na trasę dłuższą a inne na krótszą dedykowane... Hmmm 🤔 Dupa dupie nie równa a wyjeżdżenie tudzież obycie z rowerowym siodłem także, zatem sam dla się szereg wniosków wysnuwszy wiem co mi wystarczy i w innym kierunku póki co iść, to znaczy jechać nie zamierzam. Moje miejsce styku z rumakiem i gacie niskobudżetowe bez filozofii nadmiaru chętnie przyjmie, by zasadniczo dopasowane były. Niewprawnego jeźdźca i drogie gacie zniechęcić mogą...

Kierunek południe :)

Kopalniana "węglostrada" - odkrywka Tomisławice - załadownia Lubstów. 

Przyznać muszę, że w Policach jeszcze nie byłem... Przynajmniej tych Policach 😁

Radiowo Telewizyjne Centrum Nadawcze w Żółwieńcu ( maszt o wysokości 320 metrów )

Nie każdy koń nosi pelerynę 😉

Arnoldzik zmierzający...

...Po kwadraty nowe 😊

W gaciach jak i całym uniformie niskobudżetowym wielce 😁









Kategoria SZOSA SAMOTNIE


  • DST 41.37km
  • Teren 0.20km
  • Czas 01:24
  • VAVG 29.55km/h
  • VMAX 48.30km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Kalorie 766kcal
  • Podjazdy 83m
  • Sprzęt Trek
  • Aktywność Jazda na rowerze
  • mapa trasy mini

Kiedy znów zakwitną białe bzy... (6784)

Środa, 6 maja 2026 · dodano: 06.05.2026 | Komentarze 2


Trasa: Kruszwica-Włostowo-Mirosławice-Budy-Wronowy-Miradz-Strzelno-Stodólno-Kruszwica

Kiedy znów zakwitną białe bzy,
Bzów aleją parki będą szły.
Pojmą to najprościej,
Że jest czas miłości,
Bo zakwitły przecież białe bzy...
Tak śpiewał przed laty pewien pan w peruce i w makijażu, głosem barytonowym poniekąd przyjemnym dla ucha i wspominkowym wielce. 
Ja dziś rozkminki czyniłem w temacie bzowym, bowiem zakwity tejże rośliny nastąpiły obfite i w zapachy bogate. Bzy kojarzone są zazwyczaj z filetem lilaka a nie każdy wie, że biel kwiecia bzowego nie ten sam gatunek znaczy. Biało kwitnie zarówno bez biały jak i czarny, tyle że ten pierwszy wartości użytkowej nie stanowi żadnej a tylko ozdobne walory posiada. Zatem bez czarny, który na biało kwitnie owoc rodzi na przetwór i soki o głębokim kolorze o intensywności niemałej daje. Natomiast bez biały, identycznym niemalże kwiatem kwitnący owoce brunatne nieużytkowe rodzi i to go odróżnia, bowiem kwiecie na oko takie samo. Bez bzem, ale efekty wizualne i zapachowe niepowtarzalne czyni, jak to w maju. 




Kategoria SZOSA SAMOTNIE


  • DST 123.68km
  • Czas 04:31
  • VAVG 27.38km/h
  • VMAX 48.77km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Kalorie 2152kcal
  • Podjazdy 356m
  • Sprzęt Mont Ventoux
  • Aktywność Jazda na rowerze
  • mapa trasy mini

Do Lubostronia na kiełbę dla konia 🍗🐴😎(6828)

Niedziela, 3 maja 2026 · dodano: 03.05.2026 | Komentarze 0


Trasa: Kruszwica-Sławsk Wileki-Bożejewice-Markowice-Górki-Balice-Janikowo-Rybitwy-Pakość-Radłowo-Piechcin-Bielawy-Sadłogoszcz-Barcin-Barcin Wieś-Józefinka-Pturek-Lubostroń-Łabiszyn-Smogorzewo-Jeżewo-Palczyn-Pęchowo-Lisewo Kościelne-Jordanowo-Krężoły-Tuczno-Łącko-Rybitwy-Kościelec-Dziarnowo-Batkowo-Inowrocław-Sikorowo-Szarlej-Kobylniki-Kruszwica

Raz, dwa, trzy i po majówce, zasadniczo. 😉Opalenizna szczypiąca i poniekąd dziwna, niemniej zaciesz niemały, pomimo iż czas upłynął szybko to przynajmniej tak jak lubię i tak jak chciałem. Po dwóch samotnych stówakach, dziś kolejny lecz już z kamratami cyklistami. Nie przypadkowo trafiliśmy do Lubostronia, gdzie podobnie jak w latach ubiegłych najechało się cyklistów z okolic biorących udział w rajdzie pod hasłem „Majówka na rowerze – Razem, ale osobno do Lubostronia”. Chwilę przed zasadniczą grupą udaliśmy się do położonego kilka kilometrów na północ Łabiszyna, miasta było nie było usytuowanego na wyspie a nawet na kilku. Po krótkim popasie, napędzani kiełbasą nabytą podobno z funduszy pozyskanych ze zwrotu opakowań kaucyjnych ruszyliśmy w drogę powrotną. Było miło, niestety to co piękne szybko się kończy, lecz majowy miesiąc godnie rozpoczęty... I jedziemy dalej 😍





Kategoria SZOSA TOWARZYSKA


  • DST 102.76km
  • Czas 03:47
  • VAVG 27.16km/h
  • VMAX 42.47km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 1673kcal
  • Podjazdy 246m
  • Sprzęt Mont Ventoux
  • Aktywność Jazda na rowerze
  • mapa trasy mini

Setka przed obiadem (6513)

Sobota, 2 maja 2026 · dodano: 02.05.2026 | Komentarze 0


Trasa: Kruszwica-Włostowo-Mirosławice-Budy-Wronowy-Kuśnierz-Kożuszkowo-Wójcin-Kownaty-Mrówki-Świętne-Tręby Stare-Adamowo-Orchowo-Myślątkowo-Różanna-Procyń-Dzierzążno-Gębice-Mogilno-Szczeglin-czarnotul-Białotul-Strzelce-Strzelno-Stodólno-Kruszwica

Jest tak, że po dniu maja pierwszym drugi nadchodzi. Dzień flagi RP, tak przynajmniej stało napisane w moim kartkowym kalendarzu. Fladze oddać też należny szacunek trzeba, zatem dziś to może sobie jeszcze wisieć, ale potem trzeba zdjąć... żeby nie płowiała. Rozumiemy się ? 😁
Upał normalnie chciałoby się rzec, choć wiadomo że do skwaru jeszcze daleko niemniej w porównaniu do dnia wczorajszego nawet nader ciepło było. Przyszczypało opalenizną nieco i prawie jak flaga narodowa dziś me kończyny wyglądają. Tak dla uczczenia dnia flagi właśnie a i zresztą kiedyś w końcu trzeba. Drugi majowy wyjazd i druga majowa setka... No i tak mogłoby być przez miesiąc majowy a nawet i rok cały. Robaka w powietrzu ilości spore, lecz na szczęście tego przyczepnego znaczy co na koszulinie osiadywał co czas jakiś. Kąśliwych i żądliwych odmian zapewne na suchości otoczenia jakby mniej. Skrzypień rowerowych dziś doświadczył, a żem cyklista w tej kwestii perfekcyjny to po nasłuchach i obserwacjach wnikliwych wnioski mnie się wysnuli co to owe niepożądane dźwięki z prawego buta pochodzą. Tworzywo plastikowe bloku z podeszwą buta nie współgra i zapewne taki zgrzyty wydaje. Mocowania śrubowe odkręcone z odrobiną smarowidła na powrót przykręcone, się zobaczy czy to trop odpowiedni. 





Kategoria SZOSA SAMOTNIE


  • DST 101.19km
  • Czas 03:56
  • VAVG 25.73km/h
  • VMAX 37.24km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Kalorie 1505kcal
  • Podjazdy 179m
  • Sprzęt Mont Ventoux
  • Aktywność Jazda na rowerze
  • mapa trasy mini

Niech się święci 1 Maja (6256)

Piątek, 1 maja 2026 · dodano: 01.05.2026 | Komentarze 0


Trasa: Kruszwica-Kobylniki-Szarlej-Sikorowo-Jaronty-Dziennice-Olszewice-Marcinkowo-Parchanie-Słońsko-Gąski-Wierzbiczany-Wierzchosławice-Mierogoniewice-Ściborze-Orłowo-Czyste-Gnojno-Strzemkowo-Sławęcinek-Cieślin-Kościelec-Gorzany-Janikowo-Ludzisko-Krusza Zamkowa-Krusza Duchowna-Tupadły-Inowrocław-Sikorowo-Szarlej-Kruszwica

Pierwszomajowe święto a pochodów już od lat nie uświadczysz, to uczcić trza było dzień ten przykładnie i jak należy, przynajmniej w mniemaniu moim. Zatem do pracy skoro świt zawitałem, lecz na krócej niż zwyczajowo i rychłą porą poobiednią rumakiem wyruszyłem coby reszty dnia w końcu ciepłego zakosztować. Pierwsze opalenizny kolarskie połapać, które było nie było dziwnie potem się prezentują jak w plażowym stroju na rejsy jeziorowe wyruszę. Słońce wysokie skórę przypiec już potrafi com nieco odczuł przyznać muszę. Fajnie jest tak w końcu lekki strój rowerowy przywdziać bez zastanowień wszelakich czy aby odpowiedni pod termicznym kątem. Dzień pierwszomajowy uczczony zasadniczo, więc niech się święci 1 Maja... Pierwsza Maja a druga Tekla, no i Gucio z Filipem... O Aleksandrze też zapomnieć nie można 😁

Rzepaki kwitną, zatem sezon na foty w rzepakach uważam za otwarty 😊

Neorenesansowy pałac w Wierzbiczanach z 1845 roku, a w zasadzie brama i aleja doń prowadząca. 

Majowe słońce tak praży...





Kategoria SZOSA SAMOTNIE


  • DST 45.76km
  • Czas 01:36
  • VAVG 28.60km/h
  • VMAX 41.08km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Kalorie 784kcal
  • Podjazdy 104m
  • Sprzęt Mont Ventoux
  • Aktywność Jazda na rowerze
  • mapa trasy mini

Kwietnia koniec optymistyczny (6001)

Czwartek, 30 kwietnia 2026 · dodano: 30.04.2026 | Komentarze 0


Trasa: Kruszwica-Włostowo-Mirosławice-Budy-Wronowy-Młyny-Kijewice-Mirosławice-Włostowo-Kruszwica-Kobylniki-Kruszwica

Optymistycznie po dwakroć, bowiem zacisz wiatrowy na dnia koniec zwiastuje zmianę pogody coby miesiąc majowy w końcu wiosną trącił. Ponadto kilometraż jak na zimny i wiatrowy kwiecień dostateczny, ale nie za dobry, niemniej lepszy rydz niż nic. Zatem cieszyć się należy z małych rzeczy i to czynię, nawet jeśli majówka obowiązkiem służbowym obarczona nieco. Ważne, że front ciepły nadciąga i oby na dłużej zagościł, rekompensatą się stał za dni wiosenne zimne nadto. 



No co, wypłata była 😁


Kategoria SZOSA SAMOTNIE


  • DST 50.64km
  • Czas 02:03
  • VAVG 24.70km/h
  • VMAX 42.23km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Kalorie 740kcal
  • Podjazdy 121m
  • Sprzęt Mont Ventoux
  • Aktywność Jazda na rowerze
  • mapa trasy mini

Wiosny nie ma, ale są znaki (5964)

Wtorek, 28 kwietnia 2026 · dodano: 28.04.2026 | Komentarze 0


Trasa: Kruszwica-Tupadły-Krusza Duchowna-Krusza Zamkowa-Ludzisko-Janikowo-Trląg-Strzelce-Strzelno-Stodólno-Kruszwica

Pod przysłowiową górę dziś wszystko było i coś opóźnić a nawet zniweczyć mój rowerowy wyjazd chciało. Może to jakaś opatrzność czy jaki grzyb, niemniej po siedemnastej chwilkę ruszam tym razem i dla odmiany w kierunku północnym. Na samym już to starcie stoję jak dzban nie mogąc z posesji wyjechać próbując włączyć się do drogowego ruchu, w którym to auta jeżdżące jak opętane raz to z jednej strony, raz z drugiej, skutecznie mi to uniemożliwiały. Psie krwie, jedno niecenzuralne słowo może dwa, chwila i głęboki oddech, przecież to nie powód. Spokój i jeszcze raz spokój, bowiem to żaden powód do złości. Jadę w końcu i nawet nie wadzi mi wiatr zimny, przeca sensu to najmniejszego nie ma walczyć z czymś na co wpływu nie mam. Za dobrze by było i na rogatkach miasta asfalt frezem niesympatycznym potraktowany, bowiem na odcinku kilku kilometrowym wojewódzkiej drogi remont postanowiono właśnie rozpocząć. Po takiej nawierzchni szosowym rowerem zwłaszcza w klasycznym wydaniu za bardzo jechać się nie da co tylko frustrację moją podsyciło. Szczęściem to tylko odcinek niedługi i że zasadniczo nie śpieszno mi nigdzie tom szybko do stanu równowagi powrócił. Wiosny znaków szukał, bocianów, kwiatków wypatrując i zupełnie nie wiem jak mnie to wyszło com licząc, że na powrót wiatr od zadniej strony zawiewać będzie a tu zimnym luftem facjatę owiało i prędkość skutecznie zmniejszyło. Cóż, tak bywa... Na szczęście nie często się zdarza 😉



Kategoria SZOSA SAMOTNIE


  • DST 43.94km
  • Teren 0.50km
  • Czas 01:39
  • VAVG 26.63km/h
  • VMAX 36.17km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Kalorie 674kcal
  • Podjazdy 100m
  • Sprzęt Mont Ventoux
  • Aktywność Jazda na rowerze
  • mapa trasy mini

Po niedzieli jest poniedziałek zasadniczo (5859)

Poniedziałek, 27 kwietnia 2026 · dodano: 27.04.2026 | Komentarze 0


Trasa: Kruszwica-Polanowice-Sokolniki-Kraszyce-Stodoły-Książ-Sukowy-Młynice-Młyny-Kijewice-Wronowy-Budy-Mirosławice-Sierakowo-Włostowo-Baranowo-Racice-Giżewo-Rzepowo-Kruszwica

Nie wiem do końca jak to działa i to też nie uzależnienie raczej, ale po dniu rowerowym czuję się bardziej niż dobrze. Przyzwyczajenie, nawyk czy jaki pies... Nawet jak niechciejstwo po łepetynie krąży, to wiem że warto rumaka siodłać, bo stan porowerowy rekompensatą znaczącą i wieczór lepszym czyni. W psychice zatem diabeł tkwi co takie stany ducha powoduje a lepsze to od gnuśnień, które pomimo wszystko usprawiedliwić też można. Tyle, że nie w tym rzecz... Rzadko, bo rzadko tak bywa co to w dzień niedzielny rumaków nie dosiadam, ale zdarza się... i to nie, że wiało wiatrem zimnym czy coś w ten deseń. Po niedzieli odkąd pamiętam poniedziałek następuje a wtedy już można, nawet jeśli się nie chce... Pomimo wszystko 😉



Kategoria SZOSA SAMOTNIE


  • DST 76.12km
  • Czas 02:58
  • VAVG 25.66km/h
  • VMAX 49.73km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Kalorie 1258kcal
  • Podjazdy 192m
  • Sprzęt Mont Ventoux
  • Aktywność Jazda na rowerze
  • mapa trasy mini

Przedrowerowa irytacja i mocny wiatru oddech (5821)

Sobota, 25 kwietnia 2026 · dodano: 25.04.2026 | Komentarze 2


Trasa: Kruszwica-Włostowo-Mirosławice-Budy-Wronowy-Prószyka-Nowa Wieś-Przyjezierze-Ostrowo-Gębice-Bystrzyca-Mogilno-Szczeglin-Czarnotul-Białotul-Strzelce-Strzelno-Stodólno-Kruszwica

Przyznać to muszę a niech tam... Tak, byłem poirytowany od słonecznego wschodu, choć zasadniczo przyczyny tego stanu nie znał a przeto silniejsze to i nad rozsądkiem górę brało. Zasadniczo, bowiem słońce promieniem swym na ścianie sypialnianej u głów łoża motywacyjne wzory wyświetlało. Co to na krótkogać skąpiej odzian pierwsze wyczekiwane kolarskie opalenizny łapać, ale wprzódy com z psem na spacer wyruszył a nieba błękit chmur szarość zakryła, zimnica po plecach przeszła i niesympatycznie w chwil kilka się zrobiło. Niby pogodowo niewybrednym bywam, jednakoż majówka za pasem, litości wiosno daj żyć, choćby rowerowo... tam gdzie lato ciągle trwa... być chcę. Po słońca górowaniu minut dwadzieścia osiem wyruszyłem kurzawicy i wiatrom czoła stawić a nie walczyć, przeto blisko dwie trzecie trasy wieczności trwało a sam powrót niczym z bata strzelił szybko minął. Ktoś kiedyś porównał szosową jazdę na prędkości znacznie powyżej magicznej trzydziestki, lataniem lub co najmniej doświadczeniem przyjemnym niezwykle. Tak było... 😊

To on ucieka przede mną... czerwony 😍



Orchowskiej linii kolejowej torowiska ślad. W oddali stacja Gębice.

Muza na dziś 😊


Kategoria SZOSA SAMOTNIE