- Kategorie:
- SZOSA SAMOTNIE.682
- SZOSA TOWARZYSKA.173
- TOROWO.5
- TREKKING SAMOTNIE.1147
- TREKKING TOWARZYSKI.41
- TRENAŻER.40
Wpisy archiwalne w miesiącu
Lipiec, 2024
Dystans całkowity: | 1252.36 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
Czas w ruchu: | 47:55 |
Średnia prędkość: | 26.14 km/h |
Maksymalna prędkość: | 58.49 km/h |
Suma podjazdów: | 3029 m |
Maks. tętno maksymalne: | 171 (93 %) |
Maks. tętno średnie: | 142 (78 %) |
Suma kalorii: | 70 kcal |
Liczba aktywności: | 16 |
Średnio na aktywność: | 78.27 km i 2h 59m |
Więcej statystyk |
Ponad wszystko przedkładam (9876)
Środa, 31 lipca 2024 | dodano: 31.07.2024Kategoria SZOSA SAMOTNIE
Trasa: Kruszwica-Włostowo-Mirosławice-Witkowo-Młyny-Strzelno-Markowice-Przedbojewice-Kruszwica
Wczoraj, dziś i jutro... Był, jest i będzie rower. Nawet jak w zamyśle pierwotnym inne plany na środowe popołudnie były. Tak mi się póki co jeszcze wydaje co rowerowej ukochanej jazdy deficyt i ilości nikłe, zatem przedkładam przed inne zadania, też ważne ale nie najważniejsze. Coś może, zaczekać a coś nie koniecznie, pogodzić należy i coby rzecz jasna nie zwariować, ogłupieć znaczy. W moim mniemaniu oczywiście tylko, bowiem zdanie innych w znaczeniu jakby tu mniej istotnym.
Pojechałem więc i dziś, krócej a szybciej, pętle swoją po raz kolejny zatoczyć. Dobrze mi z tym, póki wszystko się kręci, prawidłowo pracuje i nic nie boli. Wiatru powiew z końca dniem mniej odczuwalny, tylko raz po raz mocniej dmuchnąć próbował. Ciepło, nie gorąco na lipcowego miesiąca kres, tak w sam raz...
...A że lipiec, pomimo wszystko zły nie był to nieco statystyki na sierpnia zachętę :)
Rower:Trek
Dane wycieczki:
43.83 km (0.00 km teren), czas: 01:27 h, avg:30.23 km/h,
prędkość maks: 44.91 km/hTemperatura:26.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 4 (kcal)
Tour de Inowrocław (9846)
Wtorek, 30 lipca 2024 | dodano: 30.07.2024Kategoria SZOSA TOWARZYSKA
Trasa: Kruszwica-Szarlej-Sikorowo-Jaronty-Balin-Latkowo-Strzemkowo-Borkowo-Jaksice-Tuczno-Łącko-Rybitwy-Kościelec-Dziarnowo-Batkowo-Inowrocław-Tupadły-Kruszwica
Ze słońcem, ku słońcu, z wiatrem, pod wiatr, w ciszy, przy szumie wiatraków, samotnie, w towarzystwie, po dziurawych drogach i po nawierzchniach nieskazitelnych. Niedługo i nie za szybko, w czas, nieco później, wolniej. szybciej, dookoła i wokół, z górki i pod górkę. Taka forma relaksu i wypoczynku, chwil kilka spędzonych na rozmowie, ale i też w milczeniu. Przecież można by inaczej, standardowo jak ogół jak większość, jak nikt... Tylko po co...
Późno popołudniowy trip towarzyski, kiedy to już dzień zauważalnie krótszy, wcześniejszym zachodem słońca o tym jeszcze póki co delikatnie przypomina. Jest dobrze a będzie jeszcze lepiej... Sierpień przed nami ;)
„W domu, w którym jest kot, nie potrzeba już dzieł sztuki.”
Rower:Trek
Dane wycieczki:
66.71 km (0.00 km teren), czas: 02:47 h, avg:23.97 km/h,
prędkość maks: 46.23 km/hTemperatura:25.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 5 (kcal)
Witkowski Beagle, czyli Ильюшин IŁ-28 (9871)
Sobota, 27 lipca 2024 | dodano: 27.07.2024Kategoria SZOSA TOWARZYSKA
Trasa: Kruszwica-Tupadły-Markowice-Wymysłowice-Strzelno-Cieńcisko-Ostrowo-Orchowo-Przybrodzin-Powidz-Witkowo-Krzyżówka-Miaty-Trzemeszno-Trzemżal-Szydłowo-Wylatowo-Łosośniki-Gozdanin-Marcinkowo-Gębice-Zbytowo-Łąkie-Strzelno-Markowice-Przedbojewice-Kruszwica
Przyznać muszę, iż już od dawna darzę akuratnie ten model samolotu szczególną sympatią. Raczej nie dlatego, że jego kryptonim NATO to "Beagle", bowiem owa sympatia zrodziła się na długo przed pojawieniem się na świecie mojej ukochanej suni beagielki Grety. Wiedzę o istnieniu samolotu Ił-28 miałem już w latach osiemdziesiątych, bowiem przypominam sobie ciemnozielony prosty model do sklejania. Minęły długie lata, kiedy to za sprawą internetów szeroko pojętych, odkryłem go ponownie, wydał mi się niewytłumaczalnie bliski. Dziwne to, ale kiedy tylko dowiedziałem się, że taki stoi w niezbyt odległym Witkowie było już pewne, że musze tam pojechać. W latach dziewięćdziesiątych co prawda miałem okazję niejednokrotnie mijać się się z IŁem - 28 w Kołobrzeskim Muzeum Oręża Polskiego, nie mając jeszcze wtedy świadomości, że to ten właśnie.
We wrześniu 2017 roku pojechałem do Witkowa po raz pierwszy DCCCI etap -...beagle bomber and american army..., a dziś po niespełna 7 latach powróciłem aby móc podziwiać go odnowionego w nieco lepszej niż ostatnio kondycji.
Dzisiejszy sympatyczny wyjazd w towarzystwie kolegi Jarosława, nowe kwadraty, ja tym razem bez nowych gmin, postój regeneracyjny w Powidzu, piwo bezalkoholowe, american soldiers, dobre i beznadziejne drogowe nawierzchnie, no i mój Beagle :) Jeszcze tam wrócę, a tym czasem poszukam, zakupię i zbuduję swój własny model samolotu Ił-28... bo chcę ;)
Droga daleka
Asfalty premium, pod kolor roweru :)
Powidz, no i gdzie mój Beagle ?
US Army, deszcze i ruchliwe drogi
Jest i on :) Beagle Ił-28
CCCP koszulka nawiązująca doń ;)
Bociek latosi, bo dzióbek czarny jeszcze :)
Na koniec słoneczko nawet na chwilę się uśmiechnęło :)
Rower:Trek
Dane wycieczki:
144.84 km (0.00 km teren), czas: 06:22 h, avg:22.75 km/h,
prędkość maks: 45.23 km/hTemperatura:26.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 4 (kcal)
Nawet wyboista droga nie jest zła (9664)
Piątek, 26 lipca 2024 | dodano: 26.07.2024Kategoria SZOSA TOWARZYSKA
Trasa: Kruszwica-Tupadły-Markowice-Wymysłowice-Ciechrz-Bławaty-Strzelce-Trląg-Janikowo-Ludzisko-Tupadły-Kruszwica
Bo chodzi o to, żeby jazda rowerowa dawała maksimum satysfakcji, radości i przyjemności, by nie była czymś w rodzaju treningu, który trzeba zaliczyć za wszelką cenę. Chcę to jadę, nie chcę nie jadę, nic nie muszę, ewentualnie nie mogę. Wyjechać po śniadaniu, czy też po obiedzie, albo nawet po kolacji, kiedy tylko nadarzy się ku temu sposobność i potrzeba taka człowieka najdzie. Pogodzić można wszystko, znaleźć czas na inne aspekty życia, wtedy nikt do nikogo pretensji mieć nie będzie. Liczy się wtedy wzajemne zrozumienie, wyrozumiałość być może nieco wymieszana z przyzwyczajeniem, bowiem tak było kiedyś, tak jest i pewnie jeszcze długo będzie.
Zatem komu w drogę temu rower, piwo w trasie tylko bezalkoholowe a w niedzielę wcale nie musi być na obiad rosół ;)
No to pojechali ;)
Rower:Trek
Dane wycieczki:
64.90 km (0.00 km teren), czas: 02:49 h, avg:23.04 km/h,
prędkość maks: 56.41 km/hTemperatura:26.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 5 (kcal)
Jest taka chwila (9642)
Środa, 24 lipca 2024 | dodano: 24.07.2024Kategoria SZOSA SAMOTNIE
Trasa: Kruszwica-Słabęcin-Sukowy-Młynice-Strzelno-Strzelce-Trląg-Broniewice-Dobieszewice-Jankowo-Pakość-Rybitwy-Łącko-Tuczno-Jaksice-Czyste-Orłowo-Ściborze-Mierongoniewice-Skalmierowice-Szadłowice-Latkowo-Balin-Trzaski-Inowrocław-Sikorowo-Szarlej-Kruszwica
Prognozom pogodowym zawierzyłem, rezultatem miała być niedługa zbytnio pętelka około kominowa, bowiem deszcze w chmurach wisieli od godzin porannych wczesnych. Nawet nieco deszczem zrosiło co nie tyle ja a rumak się lekko ubłocił na mokrym asfalcie nieczystym. Niemniej prognozy mylne i tyle com deszczu widział, ale za to klima w rowerze dziś działała nawet na postoju, bowiem jak dzień skwarny to tylko podczas jazdy i to raczej wartkiej. Bez planu, tam gdzie koła poniosą, zatem postój krótki na zaprzyjaźnionej stacji w celach regeneracyjnych i uzupełnienia płynów, co w szczególności istotne a zaniedbywane niestety przeze mnie nader często. Przy okazji nowe stare drogi, może raz pierwszy a może już kolejny, sam nie wiem a asfaltów dziś niezakoniecznych od metra, tak też być musi.
Rower:Trek
Dane wycieczki:
101.57 km (0.00 km teren), czas: 03:41 h, avg:27.58 km/h,
prędkość maks: 40.28 km/hTemperatura:26.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 4 (kcal)
Jeszcze tak nie było żeby jakoś nie było (9509)
Wtorek, 23 lipca 2024 | dodano: 23.07.2024Kategoria SZOSA SAMOTNIE
Trasa: Kruszwica-Tupadły-Inowrocław-Batkowo-Dziarnowo-Kościelec-Rybitwy-Giebnia-Pakość-Jankowo-Dobieszewice-Broniewice-Trląg-Strzelce-Strzelno-Stodólno-Sławsk Wielki-Kruszwica
Można i zacząć w drugi dzień tygodnia, można zacząć kiedy się tylko chce, ważne żeby w ogóle zacząć i coś robić, mieć cel w sensie. Nawet kiedy się nie udaje, warto próbować raz jeszcze i kolejny, bowiem dopóki się nie poddasz, jesteś jeśli jeszcze nie zwycięzcą to na pewno nie przegranym. Przecież w coś wierzyć należy i ufać, zrobić w końcu coś tylko dla siebie.
Datą o ostatniej dekadzie lipiec przypomina, nieubłaganie jak zawsze czas barierą a nie chęć póki co jeszcze... Zawsze jest jakoś i tak nigdy nie było...
Gorący dzień, gorące popołudnie późne z zanikającym wiatrem, który co prawda nie wadził ale też i nie pomagał zbytnio. Pomysły zapisuje na karteczkach, mam już ich kilka a dziś jedną nawet bym zgubił. Widać opatrznie nie tak być miało, zawróciłem, znalazłem, mam ;)
Rower:Trek
Dane wycieczki:
63.77 km (0.00 km teren), czas: 02:14 h, avg:28.55 km/h,
prędkość maks: 42.39 km/hTemperatura:28.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 3 (kcal)
Wsi spokojna, wsi wesoła... (9583)
Piątek, 19 lipca 2024 | dodano: 19.07.2024Kategoria SZOSA SAMOTNIE
Trasa: Kruszwica-Bródzki-Tarnowo-Janocin-Witowice-Brześć-Leszcze-Piotrków Kujawski-Połajewo-Przewóz-Broniszewo-Noć-Koszewo-Lisewo-Czartowo-Ościsłowo-Góry-Kopydłowo-Wilczogóra-Wilczyn-Wojcin-Nowa Wieś-Miradz-Strzelno-Stodólno-Kruszwica
No dobra, nie wiedziałem kto to napisał, może kiedyś, ale zapomniałem. Niemniej po łepetynie chodziło, bowiem widoków sielskich dziś doświadczył. Wsi spokojna, wsi wesoła... Można się zachwycić i choć wieś sprzed wieków pięciu, zgoła w innym klimacie, lecz śmiem sądzić, iż spokój pomimo wszystko zauważalnie pozostał. Ucieknę kiedyś na wieś, nie koniecznie daleko, nie koniecznie nad jeziorem, nie koniecznie pod lasem, tylko dla tej ciszy z dala od zgiełku, od niechcianej informacji. Zaiste, bogaty ten co z widoków takich, których większość z obojętnością mija, czerpać radości wiele potrafi. Na wyciągnięcie ręki, na zasięg rowerowych kół, co oczy zobaczą, co uszy usłyszą, co w duszy zostanie i co zapamiętać chciał będę.
Rower:Trek
Dane wycieczki:
95.03 km (0.00 km teren), czas: 03:38 h, avg:26.16 km/h,
prędkość maks: 45.26 km/hTemperatura:30.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 3 (kcal)
Czwartkowy piątek (9457)
Czwartek, 18 lipca 2024 | dodano: 18.07.2024Kategoria SZOSA SAMOTNIE
Trasa: Kruszwica-Tupadły-Ludzisko-Janikowo-Trląg-Strzelce-Rzadkwin-Ołdrzychowo-Skalmierowice-Balice-Ludzisko-Tupadły-Kruszwica
– Jeśli chcesz mieć przyjaciela, oswój mnie !
– A jak to się robi ? – spytał Mały Książę.
– Trzeba być bardzo cierpliwym. Na początku siedzisz w pewnej odległości ode mnie, ot tak, na trawie. Będę spoglądać na ciebie kątem oka, a ty nic nie powiesz. Mowa jest źródłem nieporozumień. Lecz każdego dnia będziesz mógł siadać trochę bliżej…
Setki razy po tych samych drogach, prawie zawsze wracam tam skąd wyjechałem sporadycznie tą samą drogą, mniejszą, większą, mniej lub bardziej foremną pętlą. Tak od lat, czasami tylko trafi się jakaś odmiana... Nie jest ona niezbędna, choć niewątpliwie oczekiwana. Rowerowa jazda to nie tylko, ciekawość i poznanie nieznanego, to przyjaźń największa, która kiedyś się zadziała, nie zniknie i nigdy jej nie zabraknie... Tak już zostanie, żeby nie tęsknić...
Jezioro Pakoskie
Przebiegająca po grobli jeziora Pakoskiego linia kolejowa nr 353
Kolejna nowa nawierzchnia ;) DW-255 odcinek Strzelce - do skrzyżowania z drogą w kierunku miejscowości Krzyżanna
Droga Rzadkwin - Ołdrzychowo chyba nigdy nie doczeka się nowej nawierzchni ;(
Rower:Trek
Dane wycieczki:
56.46 km (0.00 km teren), czas: 02:03 h, avg:27.54 km/h,
prędkość maks: 58.49 km/hTemperatura:30.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 5 (kcal)
Gumowe obserwacje (9400)
Środa, 17 lipca 2024 | dodano: 17.07.2024Kategoria SZOSA SAMOTNIE
Trasa: Kruszwica-Włostowo-Dobsko-Jeziora Wielkie-Nożyczyn-Lenartowo-Radwańczewo-Wtórek-Wilczogóra-Wilczyn-Wójcin-Nowa Wieś-Miradz-Strzelno-Stodółno-Kruszwica
Podczas rowerowej jazdy czasu na rozważania bardziej lub mniej sensowne, tudzież przydatne sporo. Raz to o pogodzie, a to o nieuchronności przemijania, czy otaczających nas zjawiskach, ale też i o tym co w rowerze piszczy i co boli. Blog nie tylko osobistym pamiętnikiem bywa, ale także taką rowerową kartoteką. Kiedy przegląd, czy naprawa, co zużyło się niechybnie, wszystko jest tu zapisane, by też przy tej sposobności wnioski wysnuć należyte. Tak też na ten przykład po dwóch latach z małym hakiem i przebiegu też niedużym jak na oponę w klasie swej nie byle jaką, nadto się zużyła. Tak jak w życiu dziś oceniam, coś za coś tak to bywa, trakcja, przyczepność i odporność na przebicia wręcz wzorowa, lecz co po tym skoro trwałość, jakość gumy średnia bym powiedział. Bezpieczeństwo rzecz to ważna i tu kompromisów nie ma, zatem zakup szybki i wymiana, co bym dalej mógł więc jechać ;)
Dwuletnia opona Continental Grand Prix 5000 ( przebieg max. 10000 km ) - tył. Co dziwne, przód w nieporównywalnie lepszym stanie, posłuży jeszcze trochę.
Nowa podkowa ;) Niech służy, mam nadzieję, że starczy na dłużej.
Może to te nowe asfalty, których coraz więcej bardziej szorstkie ? Hmmm ;)
Rower:Trek
Dane wycieczki:
63.64 km (0.00 km teren), czas: 02:21 h, avg:27.08 km/h,
prędkość maks: 42.87 km/hTemperatura:28.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: 6 (kcal)
W liczbach zapisane (9425)
Niedziela, 14 lipca 2024 | dodano: 14.07.2024Kategoria SZOSA SAMOTNIE
Trasa: Kruszwica-Włostowo-Dobsko-Jeziora Wielkie-Nożyczyn-Siedlimowo-Wójcin-Nowa Wieś-Miradz-Strzelno-Stodólno-Kruszwica
19911996199720092017 :)
Dziś nic mi się nie zdawało, niedziela była od samego rana przez dzień cały i jest jeszcze póki co ;) Zatem drugą niedzielą tydzień kończę, który rowerowo był średni a zawsze to lepsze od słabego rowerowo tygodnia. Niemniej zawsze warto się starać, bowiem dopóki walczysz, dopóki jesteś w grze, jesteś zwycięzcą. Z pozoru bez spektakularnych i wyniosłych sukcesów, lecz osobistych, moich... i żeby już tak zostało, za zawsze a co najmniej jak najdłużej. Dopóki koła się kręcą, dopóki starczy sił...
Dziś starczyło, co prawda tylko czasu na rowerowy skromny podwieczorek, lecz tak być miało i się udało ;)
Rower:Trek
Dane wycieczki:
55.93 km (0.00 km teren), czas: 01:59 h, avg:28.20 km/h,
prędkość maks: 41.69 km/hTemperatura:25.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)