Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Arnoldzik z miasteczka Kruszwica. Mam przejechane 128713.79 kilometrów w tym 2359.46 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 24.38 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 75905 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Arnoldzik.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 43.94km
  • Czas 01:39
  • VAVG 26.63km/h
  • VMAX 36.17km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Kalorie 674kcal
  • Podjazdy 100m
  • Sprzęt Trek
  • Aktywność Jazda na rowerze
  • mapa trasy mini

Po niedzieli jest poniedziałek zasadniczo (5859)

Poniedziałek, 27 kwietnia 2026 · dodano: 27.04.2026 | Komentarze 0


Trasa: Kruszwica-Polanowice-Sokolniki-Kraszyce-Stodoły-Książ-Sukowy-Młynice-Młyny-Kijewice-Wronowy-Budy-Mirosławice-Sierakowo-Włostowo-Baranowo-Racice-Giżewo-Rzepowo-Kruszwica

Nie wiem do końca jak to działa i to też nie uzależnienie raczej, ale po dniu rowerowym czuję się bardziej niż dobrze. Przyzwyczajenie, nawyk czy jaki pies... Nawet jak niechciejstwo po łepetynie krąży, to wiem że warto rumaka siodłać, bo stan porowerowy rekompensatą znaczącą i wieczór lepszym czyni. W psychice zatem diabeł tkwi co takie stany ducha powoduje a lepsze to od gnuśnień, które pomimo wszystko usprawiedliwić też można. Tyle, że nie w tym rzecz... Rzadko, bo rzadko tak bywa co to w dzień niedzielny rumaków nie dosiadam, ale zdarza się... i to nie, że wiało wiatrem zimnym czy coś w ten deseń. Po niedzieli odkąd pamiętam poniedziałek następuje a wtedy już można, nawet jeśli się nie chce... Pomimo wszystko 😉



Kategoria SZOSA SAMOTNIE


  • DST 76.12km
  • Czas 02:58
  • VAVG 25.66km/h
  • VMAX 49.73km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Kalorie 1258kcal
  • Podjazdy 192m
  • Sprzęt Mont Ventoux
  • Aktywność Jazda na rowerze
  • mapa trasy mini

Przedrowerowa irytacja i mocny wiatru oddech (5821)

Sobota, 25 kwietnia 2026 · dodano: 25.04.2026 | Komentarze 2


Trasa: Kruszwica-Włostowo-Mirosławice-Budy-Wronowy-Prószyka-Nowa Wieś-Przyjezierze-Ostrowo-Gębice-Bystrzyca-Mogilno-Szczeglin-Czarnotul-Białotul-Strzelce-Strzelno-Stodólno-Kruszwica

Przyznać to muszę a niech tam... Tak, byłem poirytowany od słonecznego wschodu, choć zasadniczo przyczyny tego stanu nie znał a przeto silniejsze to i nad rozsądkiem górę brało. Zasadniczo, bowiem słońce promieniem swym na ścianie sypialnianej u głów łoża motywacyjne wzory wyświetlało. Co to na krótkogać skąpiej odzian pierwsze wyczekiwane kolarskie opalenizny łapać, ale wprzódy com z psem na spacer wyruszył a nieba błękit chmur szarość zakryła, zimnica po plecach przeszła i niesympatycznie w chwil kilka się zrobiło. Niby pogodowo niewybrednym bywam, jednakoż majówka za pasem, litości wiosno daj żyć, choćby rowerowo... tam gdzie lato ciągle trwa... być chcę. Po słońca górowaniu minut dwadzieścia osiem wyruszyłem kurzawicy i wiatrom czoła stawić a nie walczyć, przeto blisko dwie trzecie trasy wieczności trwało a sam powrót niczym z bata strzelił szybko minął. Ktoś kiedyś porównał szosową jazdę na prędkości znacznie powyżej magicznej trzydziestki, lataniem lub co najmniej doświadczeniem przyjemnym niezwykle. Tak było... 😊

To on ucieka przede mną... czerwony 😍



Orchowskiej linii kolejowej torowiska ślad. W oddali stacja Gębice.

Muza na dziś 😊


Kategoria SZOSA SAMOTNIE


  • DST 42.07km
  • Czas 01:35
  • VAVG 26.57km/h
  • VMAX 41.92km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Kalorie 659kcal
  • Podjazdy 84m
  • Sprzęt Mont Ventoux
  • Aktywność Jazda na rowerze
  • mapa trasy mini

Zapachy ciotki Wiosny (5679)

Czwartek, 23 kwietnia 2026 · dodano: 23.04.2026 | Komentarze 0


Trasa: Kruszwica-Włostowo-Dobsko-Jeziora Wielkie-Krzywe Kolano-Lubstówek-Rzeszynek-Kościeszki-Włostowo-Lachmirowice-Baranowo-Racice-Giżewo-Rzepowo-Kruszwica

Może to i jeszcze nie pora niemniej po uprzykrzającym się zimnie z utęsknieniem na dni ciepłe z termiką sympatyczną czekam. Nie to żeby było zmarzliwie nadto czy też nie miło, lecz nawet jak potu sól lico pokryje czy owad w przestrzeń powietrzną liczniej wzleci, to nic. Pewnie dlatego, że liczę na to i czekam a jak tak to czas uprzykrza się i odczuwalnie dłużej wszystko trwa. Rekompensatą za to przynajmniej widok sielski i zapach wiosny niepowtarzalny, kwiecia i kurzu ziemi z pól wzbitej. Damy radę 😊

 


Kategoria SZOSA SAMOTNIE


  • DST 101.08km
  • Czas 03:53
  • VAVG 26.03km/h
  • VMAX 40.28km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Kalorie 1510kcal
  • Podjazdy 184m
  • Sprzęt Mont Ventoux
  • Aktywność Jazda na rowerze
  • mapa trasy mini

Wycocniała setka (5799)

Sobota, 18 kwietnia 2026 · dodano: 18.04.2026 | Komentarze 1


Trasa: Kruszwica-Kobylniki-Szarlej-Sikorowo-Jaronty-Balin-Słońsko-Gąski-Wierzbiczany-Ostrowo-Szadłowice-Latkowo-Orłowo-Czyste-Gnojno-Strzemkowo-Sławęcinek-Sójkowo-Rycerzewko-Kościelec-Gorzany-Janikowo-Ludzisko-Krusza Zamkowa-Krusza Duchowna-Markowice-Przedbojewice-Kruszwica-Sławsk Wielki-Kruszwica

Dziwnie tak o słabościach swoich pisać, ale przeca zapomnieć też nie godnie o pamiętnikowym charakterze bloga. Zatem dla się, czytaczy i potomnych tu informacyję zamieścić muszę co to dzień dziś rowerowo choć udany to w pełni komfortowy nie był. Mianowicie pomimo aury sprzyjającej a i też bez żadnych emocjonalnych obciążeń kiedy tylko mogłem na trasę swoją kolejną wyruszyłem. W zamyśle co to stówaka należy wyjechać, bo skoro kwietniowego miesiąca połowa minęła, no to... Kaloryczności śniadaniowej nadto, przynajmniej doświadczalnie wystarczająco, płynu ponad liter a i pięćset kilokalorii w kieszonkach. Wyplumkałem się humorystycznie rzecz ujmując po połowie trasy i wycocniały obficie stówaka rzekłbym wymęczyłem. Co to się stanęło ? Czy dzień taki, czy jaki czort ? Grunt com szybko stan wyjściowy osiągnął i dolegliwości już żadnych do wieczora nie odczuł. Jużem więc od wycocnienia doszczętnego daleki i na nowe wyzwania gotowy. Wspomnieć też tu muszę co to słowa dziwnego zarówno w tekście jaki w tytule wpisu użył w przekonaniu, że takowe poza Arnoldzikowym słownikiem istnieje. Jak zdarza mnie się słów obecnie dziwnych używać to zasadniczo ślad jakikolwiek, tudzież zaczepienie w staropolszczyźnie mają. Wycocniałości próżno tam szukać, przynajmniej mnie się to nie udało... Jakby co to nie jestem już wycocniały, wręcz przeciwnie 😉


Muza na dziś 😍



Kategoria SZOSA SAMOTNIE


  • DST 52.56km
  • Czas 01:56
  • VAVG 27.19km/h
  • VMAX 43.36km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Kalorie 846kcal
  • Podjazdy 89m
  • Sprzęt Mont Ventoux
  • Aktywność Jazda na rowerze
  • mapa trasy mini

Wieje wiosna z północy (5509)

Piątek, 17 kwietnia 2026 · dodano: 17.04.2026 | Komentarze 2


Trasa: Kruszwica-Bródzki-Wolany-Wola Wapowska-Papros-Pieranie-Sobiesiernie-Radojewice-Pławinek-Inowrocław-Miechowice-Szymborze-Inowrocław-Typadly-Krusza Zamkowa-Krusza Duchowna-Tupadły-Kruszwica

Jest dobrze może jeszcze nie idalnie, ale jest... Wiosna bujnąć się nie może, lecz przyznać muszę co taka termika mi najbardziej rowerowo odpowiada. Zapotów smordliwych nie doświadczam a i o zmarznięciu zwyczajnym też zapomnieć można, no i owad kąśliwy póki co jeszcze się nie uprzykrza.  Zatem czego chcieć więcej ? Zawsze czegoś będzie brakować, bowiem taka natura ludzka, której to powodów do narzekań wiele wyszuka. Powiedzieć to też muszę, że radości rowerowej u mnie nadto co wynikiem podejścia do życia pozytywnego. W psychice diabeł siedzi i jak złe eliminacji dostąpi to dobre to miejsce wypełni. Cieszę się bom raz pierwszy od lat niepamiętnych wagę z lat młodzieńczych osiągnął a przyznać muszę, że łatwiej dzień dniem przeto mija. Jeszcze nie czas, jeszcze nie pora... 



Muza na dziś 😊


Kategoria SZOSA SAMOTNIE


  • DST 46.40km
  • Czas 01:38
  • VAVG 28.41km/h
  • VMAX 46.02km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Kalorie 791kcal
  • Podjazdy 88m
  • Sprzęt Mont Ventoux
  • Aktywność Jazda na rowerze
  • mapa trasy mini

Wiosna ogłoszona i lampka na medal (5433)

Środa, 15 kwietnia 2026 · dodano: 15.04.2026 | Komentarze 2


Trasa: Kruszwica-Sukowy-Młynice-Młyny-Wronowy-Prószyska-Nowa Wieś-Miradz-Strzelno-Stodólno-Kruszwica

Dnia wczorajszego zawiew wiatrowy niemiłosiernie o wiośnie zapomnieć nakazywał com nawet wątpił w to, że kukłę marzannową przykładnie utopiono. Zaiste, że klimat taki co niespodzianki takie funduje a przewidywalności w tymże ile przysłowiowy kot łez uronił. Tak bywa i tak się stało, niemniej dziś kolega sympatyczny rowerowy wiosnę ogłosił, bowiem termometrowy na plusie w cieniu nawet ponad piętnascie kresek wskazywał. W pracy będąc nawet tego nie zauważył, niemniej po powrocie gacie krótkie przywdziawszy na wiosny termicznej powitanie wyruszył. Jakże tak byłoby niegodnie o lampce małej nie wspomnieć, która na ładowaniu pierwszym w trybie oszczędnym, lecz nie byle jakim od jedenastego marca światłością służyła a przeca to było nie było ponad czterdześci godzin czasu rowerowego, z czegom kontent nadwyraz. 



Kategoria SZOSA SAMOTNIE


  • DST 98.83km
  • Czas 03:55
  • VAVG 25.23km/h
  • VMAX 46.81km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Kalorie 1504kcal
  • Podjazdy 192m
  • Sprzęt Mont Ventoux
  • Aktywność Jazda na rowerze
  • mapa trasy mini

Tour de Bruk (5428)

Niedziela, 12 kwietnia 2026 · dodano: 12.04.2026 | Komentarze 0


Trasa: Kruszwica-Tupadły-Krusza Duchowna-Krusza Zamkowa-Tupadły-Inowrocław-Sikorowo-Łojewo-Szarlej-Kobylniki-Kruszwica-Sukowy-Młynice-Młyny-Miradz-Strzelno-Ciechrz-Górki-Balice-Janikowo-Gorzany-Kościelec-Dziarnowo-Batkowo-Inowrocław-Batkowo-Inowrocław-Tupadły-Kruszwica

Dziś, w drugą niedzielę kwietnia miał miejsce Tour de Bruk, czyli nasza odmiana legendarnego wyścigu Paryż – Roubaix. Piekło Północy, bowiem taki przydomek nosi ten klasyk został przemianowany na Piekło Kujaw, choć pod kątem brukowych odcinków, Tour de Bruk niczym mu nie ustępuje. O trudach pokonywania brukowanej nawierzchni mogło się dziś przekonać aż trzynastu zawodników, którzy tak licznie stawili się w miejscu startu. Było o co powalczyć i choć nasz wyścig miał charakter tradycyjnego coffee ride’u to statuetka brukowej kostki była jak najbardziej prawdziwa i wagowo wiarygodna. Statuetkę w pełni zasłużenie zdobył nasz Kris vel. Kukazamura. Poza głównym kostkowym trofeum w klasyfikacji generalnej rozegrano również klasyfikację najwyższej kadencji oraz klasyfikację najbardziej spoconego i smarkającego zawodnika. Klasyfikację kadencji zdobył Wojtek wykręcając kosmiczne 211 obrotów na minutę, stosując specjalistyczne platformowe obuwie z NASA a jak wiadomo są na świecie rzeczy, które się nawet fizjologom nie śniły. Faworyt w klasyfikacji na najbardziej spoconego niestety nie dotarł do mety prawdopodobnie ulegając odwodnieniu próbując wygrać jednocześnie kategorię najbardziej smarkającego zawodnika. Pod jego nieobecność tytuł Mistrza Wilgoci i Mokrej Koszulki niepostrzeżenie zgarnął Robert. Na mecie na wszystkich zawodników czekał nikt inny jak sam Prezes Jarek, który wręczył triumfatorom poszczególnych kategorii nagrody a wszystkim spragnionym regeneracyjne izotoniki. Nasz trzeci, okrągły jubileuszowy Tour de Bruk podobnie jak poprzednie edycje pokazał, że nie ma w nim miejsca na błędy i słabości. Bruk nie wybacza, ale Kukazamura swoją postawą udowodnił, że na Kujawach grawitacja działa inaczej.



Kategoria SZOSA TOWARZYSKA


  • DST 62.20km
  • Teren 4.00km
  • Czas 02:30
  • VAVG 24.88km/h
  • VMAX 38.79km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Kalorie 911kcal
  • Podjazdy 123m
  • Sprzęt Mont Ventoux
  • Aktywność Jazda na rowerze
  • mapa trasy mini

Metaforyczność brukowej kostki (5128)

Sobota, 11 kwietnia 2026 · dodano: 11.04.2026 | Komentarze 1


Trasa: Kruszwica-Włostowo-Sierakowo-Mirosławice-Kijewice-Młyny-Miradz-Strzelno-Rzadkwin-Ołdrzychowo-Balice-Ludzisko-Krusza Zamkowa-Krusza Duchowna-Tupadły-Inowrocław-Sikorowo-Łojewo-Szarlej-Kobylniki-Kruszwica

Czy można lubić kostkową nawierzchnię będąc oddanym bez reszty kolarstwu szosowemu ? Można lubić, można kochać a można też uczciwie jej nie nawidzieć. Niemniej przyznać tu muszę czy też bardziej chcę, co to wolę na bruki szosowo się zapędzić niż na pylące i ostre szutry trafić. Z zamysłem dziś rekonesnansu brukowanych dróg dokonać coby jutro optymalnego toru jazdy nie szukać, bowiem jutro miejsce mieć będzie nasz trzeci z kolei symboliczny, jubileuszowy Coffee Ride, Tour de Bruk, czyli Paryż - Roubaix po kujawsku. Zasaniczo nawierzchni takich rzecz jasna unikam jak ognia, lecz wyjątek nie reguła, a bruk brukowi nie równy. Stanowi nawierzchnię z kamienia polnego wprawnie ułożonego, ale też i kostkę granitową jako tą do dziś stososowaną i ozdobną nawet. Z brukiem natomiast kojarzą mi się nadto odmienne uczucia, bowiem potoczna nazwa "kocie łby" traktuje o zwierzaku było nie było czczonym i powszechnie lubianym, tudzież sprzymierzeńcu ludzkiej rasy w walce z gryzoniem, mowa tu o ludziach posiadających krztę choćby, zwierzęcej empatii oczywiście. Bywa też co i nie jedna istota świata tego w przenośni i dosłownie sięgnęła bruku co raczej do miłych doświadczeń nie należy. Czy można zatem... kochać brukową kostkę ? Można, tylko po co ?



Kategoria SZOSA SAMOTNIE


  • DST 77.37km
  • Czas 03:03
  • VAVG 25.37km/h
  • VMAX 54.38km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Kalorie 1244kcal
  • Podjazdy 205m
  • Sprzęt Mont Ventoux
  • Aktywność Jazda na rowerze
  • mapa trasy mini

Nie taki wiater straszny jak nie wieje (5144)

Poniedziałek, 6 kwietnia 2026 · dodano: 06.04.2026 | Komentarze 3


Trasa: Kruszwica-Tupadły-Inowrocław-Batkowo-Dziarnowo-Kościelec-Rybitwy-Pakość-Wierzejewice-Sahara-Broniewice-Trląg-Strzelce-Strzelno-Ciechrz-Wymysłowice-Markowice-Przedbojewice-Kruszwica

Nie powiem, trochę powiało. Nie siła wiatrowa najgorsza, lecz podmuchy nagłe co to i jeźdźca nielichej postury nawet wraz z rumakiem z toru jazdy wytrącić mogły. Nie sztuką jest więc wielką jazdę czynić w wiatrem w plecy, bowiem niewielkim sił nakładem, drogi odcinek spory szybko przebyć można. Wiatrom czoła stawić a w górach podjazdom, to miara kunsztu cyklisty a przeto satysfakcja większa. Kolekcjonowanie stravowych pucharków i rywalizacja nieuczciwa, wspomagana siłami żywiołu wiatrowego jakoś do mnie nie przemawia, zwłaszcza kiedy czyniona w pojedynkę z zamysłem i nutą cwaniactwa. Niemniej są i będą rowerowi bracia, którzy karmią się tego rodzaju sukcesem dla mnie co najmniej wątpliwym. 
Cóż, wylało się trochę jadu na Arnoldzikowym blogu, ale przeca kiedy myśl taka w łepetynie krąży to w zdań kilka zamienić ją należy, dla pamięci tu zostawić... No i... Bo mogę 😁
No, a dziś kolejne Coffee, póki co jeszcze w mniej licznym składzie, ale zawsze...




Kategoria SZOSA TOWARZYSKA


  • DST 52.68km
  • Czas 02:04
  • VAVG 25.49km/h
  • VMAX 47.54km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Kalorie 846kcal
  • Podjazdy 123m
  • Sprzęt Mont Ventoux
  • Aktywność Jazda na rowerze
  • mapa trasy mini

A jeszcze nawet majówki nie było (4955)

Sobota, 4 kwietnia 2026 · dodano: 04.04.2026 | Komentarze 2


Trasa: Kruszwica-Włostowo-Rzeszyn-Jeziora Wiielkie-Nożyczyn-Kuśnierz-Wronowy-Młyny-Kijewice-Mirosławice-Sierakowo-Włostowo-Kruszwica

Ooo i kwitnie forsycja za chwilę rzepak, kukurydzę skoszą i będzie po lecie. Godzinę się przestawi, na groby trzeba jechać... Sylwester i koniec, po lecie, a jeszcze nawet majówki nie było. 
Taaa, żem się przyczajał od świtu białego coby na rower wyjść, alem jakoś nieprzekonany do godzin popołudniowych zwlekał. Deszcze zapowiadane nadeszli, popadali, niemniej wiatry czeluśne szybko asfalty obsuszyli a słońca promień termikę bardziej przyjazną uczynił. Mimo zimnego zawiewu gacie krótkie przywdział i nawet nie zmarznął... Wiosna gdzie ty ? W kalendarzu i na niebie gwiaździstym tylko, choć za dnia słońcem wysokiem promień rzuca a dzień już od nocy wyraźnie dłuższy... A jeszcze nawet majówki nie było 😁




Kategoria SZOSA SAMOTNIE