Info
Suma podjazdów to 76026 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Kwiecień12 - 16
- 2026, Marzec12 - 7
- 2026, Luty7 - 8
- 2026, Styczeń3 - 4
- 2025, Grudzień10 - 11
- 2025, Listopad9 - 8
- 2025, Październik8 - 2
- 2025, Wrzesień13 - 3
- 2025, Sierpień14 - 4
- 2025, Lipiec10 - 0
- 2025, Czerwiec14 - 0
- 2025, Maj15 - 4
- 2025, Kwiecień11 - 0
- 2025, Marzec13 - 0
- 2025, Luty8 - 0
- 2025, Styczeń10 - 1
- 2024, Grudzień19 - 0
- 2024, Listopad17 - 0
- 2024, Październik11 - 0
- 2024, Wrzesień14 - 0
- 2024, Sierpień14 - 1
- 2024, Lipiec16 - 2
- 2024, Czerwiec14 - 1
- 2024, Maj13 - 1
- 2024, Kwiecień12 - 0
- 2024, Marzec14 - 0
- 2024, Luty14 - 1
- 2024, Styczeń10 - 1
- 2023, Grudzień16 - 1
- 2023, Listopad13 - 0
- 2023, Październik10 - 1
- 2023, Wrzesień15 - 2
- 2023, Sierpień11 - 2
- 2023, Lipiec16 - 4
- 2023, Czerwiec11 - 0
- 2023, Maj15 - 0
- 2023, Kwiecień13 - 0
- 2023, Marzec12 - 2
- 2023, Luty12 - 0
- 2023, Styczeń13 - 2
- 2022, Grudzień6 - 3
- 2022, Listopad8 - 0
- 2022, Październik8 - 0
- 2022, Wrzesień9 - 0
- 2022, Sierpień9 - 6
- 2022, Lipiec12 - 0
- 2022, Czerwiec13 - 3
- 2022, Maj8 - 3
- 2022, Kwiecień12 - 2
- 2022, Marzec12 - 4
- 2022, Luty10 - 1
- 2022, Styczeń8 - 0
- 2021, Grudzień16 - 7
- 2021, Listopad10 - 0
- 2021, Październik11 - 4
- 2021, Wrzesień14 - 1
- 2021, Sierpień8 - 2
- 2021, Lipiec14 - 0
- 2021, Czerwiec13 - 2
- 2021, Maj12 - 1
- 2021, Kwiecień9 - 1
- 2021, Marzec16 - 7
- 2021, Luty10 - 3
- 2021, Styczeń14 - 4
- 2020, Grudzień10 - 1
- 2020, Listopad13 - 2
- 2020, Październik12 - 0
- 2020, Wrzesień12 - 4
- 2020, Sierpień13 - 1
- 2020, Lipiec13 - 10
- 2020, Czerwiec14 - 6
- 2020, Maj14 - 5
- 2020, Kwiecień15 - 8
- 2020, Marzec14 - 3
- 2020, Luty12 - 2
- 2020, Styczeń10 - 0
- 2019, Grudzień16 - 9
- 2019, Listopad19 - 0
- 2019, Październik17 - 1
- 2019, Wrzesień12 - 2
- 2019, Sierpień14 - 4
- 2019, Lipiec14 - 1
- 2019, Czerwiec13 - 6
- 2019, Maj13 - 3
- 2019, Kwiecień13 - 0
- 2019, Marzec12 - 2
- 2019, Luty12 - 1
- 2019, Styczeń10 - 0
- 2018, Grudzień8 - 2
- 2018, Listopad12 - 2
- 2018, Październik8 - 0
- 2018, Wrzesień18 - 1
- 2018, Sierpień15 - 2
- 2018, Lipiec13 - 5
- 2018, Czerwiec7 - 0
- 2018, Maj9 - 2
- 2018, Kwiecień13 - 0
- 2018, Marzec8 - 2
- 2018, Luty7 - 2
- 2018, Styczeń6 - 0
- 2017, Grudzień8 - 3
- 2017, Listopad7 - 1
- 2017, Październik6 - 0
- 2017, Wrzesień10 - 0
- 2017, Sierpień9 - 2
- 2017, Lipiec10 - 2
- 2017, Czerwiec8 - 2
- 2017, Maj8 - 2
- 2017, Kwiecień7 - 4
- 2017, Marzec9 - 7
- 2017, Luty5 - 3
- 2017, Styczeń7 - 7
- 2016, Grudzień11 - 5
- 2016, Listopad12 - 7
- 2016, Październik14 - 6
- 2016, Wrzesień10 - 6
- 2016, Sierpień13 - 1
- 2016, Lipiec5 - 0
- 2016, Czerwiec4 - 0
- 2016, Maj13 - 3
- 2016, Kwiecień10 - 3
- 2016, Marzec9 - 11
- 2016, Luty9 - 6
- 2016, Styczeń14 - 14
- 2015, Grudzień6 - 6
- 2015, Listopad7 - 7
- 2015, Październik8 - 4
- 2015, Sierpień3 - 2
- 2015, Lipiec10 - 4
- 2015, Czerwiec9 - 6
- 2015, Maj8 - 6
- 2015, Kwiecień10 - 12
- 2015, Marzec10 - 3
- 2015, Luty12 - 9
- 2015, Styczeń17 - 8
- 2014, Grudzień10 - 0
- 2014, Listopad13 - 2
- 2014, Październik16 - 9
- 2014, Wrzesień10 - 1
- 2014, Sierpień11 - 0
- 2014, Lipiec9 - 4
- 2014, Czerwiec12 - 2
- 2014, Maj12 - 5
- 2014, Kwiecień12 - 2
- 2014, Marzec13 - 7
- 2014, Luty10 - 6
- 2014, Styczeń7 - 2
- 2013, Grudzień10 - 4
- 2013, Listopad6 - 0
- 2013, Październik14 - 0
- 2013, Wrzesień12 - 3
- 2013, Sierpień12 - 10
- 2013, Lipiec5 - 0
- 2013, Czerwiec7 - 0
- 2013, Maj3 - 4
- 2013, Kwiecień3 - 5
- 2013, Marzec3 - 0
- 2013, Luty4 - 2
- 2013, Styczeń3 - 7
- 2012, Grudzień5 - 3
- 2012, Listopad5 - 5
- 2012, Październik12 - 6
- 2012, Wrzesień11 - 8
- 2012, Sierpień15 - 6
- 2012, Lipiec8 - 2
- 2012, Czerwiec7 - 2
- 2012, Maj5 - 10
- 2012, Kwiecień9 - 13
- 2012, Marzec6 - 11
- 2012, Luty1 - 0
- 2012, Styczeń12 - 8
- 2011, Grudzień3 - 2
- 2011, Listopad9 - 9
- 2011, Październik10 - 4
- 2011, Wrzesień6 - 2
- 2011, Sierpień7 - 2
- 2011, Lipiec1 - 0
- 2011, Czerwiec5 - 2
- 2011, Maj9 - 0
- 2011, Kwiecień4 - 0
- 2011, Marzec10 - 8
- 2011, Luty4 - 1
- 2011, Styczeń5 - 8
- 2010, Grudzień5 - 1
- 2010, Listopad4 - 3
- 2010, Październik8 - 10
- 2010, Wrzesień9 - 17
- 2010, Sierpień6 - 10
- 2010, Lipiec3 - 3
- 2010, Czerwiec5 - 5
- 2010, Maj2 - 1
- 2010, Kwiecień6 - 17
- 2010, Marzec7 - 24
- 2010, Luty9 - 10
- 2010, Styczeń9 - 15
- 2009, Grudzień10 - 15
- 2009, Listopad9 - 13
- 2009, Październik11 - 0
- 2009, Wrzesień11 - 14
- 2009, Sierpień14 - 15
- 2009, Lipiec1 - 0
- 2009, Czerwiec2 - 0
- 2009, Maj3 - 0
- 2009, Kwiecień4 - 5
- 2009, Marzec4 - 0
- 2009, Luty6 - 2
- 2009, Styczeń6 - 1
- 2008, Grudzień6 - 1
- 2008, Listopad4 - 1
- 2008, Październik4 - 4
- 2008, Wrzesień12 - 3
- 2008, Sierpień5 - 4
- 2008, Lipiec5 - 0
- 2008, Czerwiec1 - 1
- 2008, Maj3 - 1
- 2008, Kwiecień6 - 2
- 2008, Marzec14 - 17
- 2008, Luty13 - 15
- 2008, Styczeń13 - 3
- 2007, Grudzień7 - 0
- 2007, Listopad1 - 0
- 2007, Październik3 - 0
- 2007, Wrzesień2 - 0
- 2007, Sierpień6 - 0
- 2007, Lipiec4 - 0
- 2007, Czerwiec4 - 2
- 2007, Maj4 - 0
- 2007, Kwiecień4 - 0
- 2007, Marzec5 - 0
- 2006, Listopad3 - 0
- 2006, Październik3 - 0
- 2006, Wrzesień1 - 0
- 2006, Sierpień3 - 0
- 2006, Lipiec3 - 0
- 2006, Czerwiec4 - 0
- 2006, Maj2 - 0
- 2006, Kwiecień4 - 0
- 2006, Marzec6 - 0
- 2006, Luty3 - 0
- 2006, Styczeń4 - 0
- 2005, Grudzień6 - 0
- 2005, Listopad2 - 0
- 2005, Październik5 - 0
- 2005, Wrzesień9 - 1
- 2005, Sierpień10 - 0
- 2005, Lipiec2 - 0
- 2005, Czerwiec5 - 0
- 2005, Maj2 - 0
- 2005, Kwiecień4 - 0
- 2005, Marzec4 - 0
SZOSA SAMOTNIE
| Dystans całkowity: | 51195.96 km (w terenie 22.05 km; 0.04%) |
| Czas w ruchu: | 1917:19 |
| Średnia prędkość: | 26.70 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 75.10 km/h |
| Suma podjazdów: | 26749 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 184 (101 %) |
| Maks. tętno średnie: | 172 (92 %) |
| Suma kalorii: | 65685 kcal |
| Liczba aktywności: | 747 |
| Średnio na aktywność: | 68.54 km i 2h 34m |
| Więcej statystyk | |
- DST 67.21km
- Czas 02:33
- VAVG 26.36km/h
- VMAX 39.92km/h
- Temperatura 9.0°C
- Kalorie 1029kcal
- Podjazdy 113m
- Sprzęt Mont Ventoux
- Aktywność Jazda na rowerze
-
Południową porą (4586)
Sobota, 28 marca 2026 · dodano: 28.03.2026 | Komentarze 0
Trasa: Kruszwica-Tupadły-Inowrocław-Batkowo-Dziarnowo-Kościelec-Rycerzewo-Sójkowo-Sławęcinek-Strzemkowo-Gnojno-Orłowo-Latkowo-Słońsko-Olszewice-Inowrocław-Tupadły-Kruszwica
Tydzień trzynasty minął niemiłosiernie szybko, odczuwalnie oczywiście bowiem czasowo minął identycznie jak dwunasty czy nawet siódmy. Zmian, wydarzeń, zwrotów nadmiar zasadniczo w służbowo-pracowym aspekcie. Rumaka nie dosiadał z tegoż również powodu com chęci nie miał a i pani wiosna nie zupełnie, znaczy pełną gębą swoje panowanie zaczęła. Nadszedł więc dzień sobotni i wypadało koniec końców przejażdżkę choć krótką poczynić, bowiem kilometraż w rok ten nikły nadto. Bacząc na prognozy niekorzystne, południową porą wyruszyłem a to późno przeca jak na dzień wolny, ale z rozmysłem i na dobre to wyszło z czegom w sumie kontent. Za ciepło może nie było, ale wiatry nikłe i uniform w dziesiątkę trafiony com chłodu nie odczuł i potów nieprzyjemnych też nie doświadczył. Nic nadzwyczajnego a jednak... Uśmiecham się 😊




- DST 61.52km
- Czas 02:21
- VAVG 26.18km/h
- VMAX 39.23km/h
- Temperatura 11.0°C
- Kalorie 943kcal
- Podjazdy 162m
- Sprzęt Mont Ventoux
- Aktywność Jazda na rowerze
-
Mare Polonorum i wiosny dzień pierwszy (4298)
Sobota, 21 marca 2026 · dodano: 21.03.2026 | Komentarze 1
Trasa: Kruszwica-Bródzki-Tarnowo-Janocin-Witowice-Brześć-Złotowo-MIetlica-Połajewo-Przewóz-Mielnica-Łuszczewo-Borowa-Lubstówek-Rzeszynek-Lubstówek-Włostowo-Lachmirowice-Baranowo-Racice-Cykowo-Giżewo-Rzepowo-Kruszwica
Przyznać muszę, że jak na wiosny dzień pierwszy to z samego rana termika rowerowo mniej przyjazna jakby. Gdyby nie promień słoneczny i chmurność niska w okolicy pory południa to wcale to a wcale przyjemnie aż tak by nie było. Wiater wschodni kontynentalne powietrze w dzień marcowy jeszcze niewygrzane niesie a przeto nieba błękit co najwyżej zafundować może. Ważne, że wiosna i to zarówno astronomiczna i ta kalendarzowa a to przeca i tak nadto, coby tylko ten czas tak odczuwalnie nie zapierdzielał.
Grunt com dziś rumaka osiodłał i wyjechał a przy tej sposobności Jezioro Gopło okrążył.
Niestety przykrego incydentu w drodze powrotnej doświadczył, bowiem kota martwego na skraju asfaltu wynikiem zapewne potrącenia przez auto znalazłem. Przykre to nadto a jedyne co mogłem uczynić to zwierzaka z drogi w zarośla pobocza przenieść. 😪





- DST 40.60km
- Czas 01:23
- VAVG 29.35km/h
- VMAX 33.34km/h
- Temperatura 10.0°C
- Kalorie 710kcal
- Podjazdy 81m
- Sprzęt Mont Ventoux
- Aktywność Jazda na rowerze
-
Słońce chylące i rześka czterdziestka (4176)
Środa, 18 marca 2026 · dodano: 18.03.2026 | Komentarze 0
Trasa: Kruszwica-Włostowo-Kościeszki-Włostowo-Sierakowo-Mirosławice-Kijewice-Wronowy-Budy-Mirosławice-Sierakowo-Włostowo-Kruszwica
Taka pora co to tak jakoś automatycznie, poniekąd bezmyślnie zachody słoneczne uwieczniam. Jak są widoczne to często nic innego mi do łepetyny nie przychodzi. Czas jeszcze jakiś, dopóki dzień z nocą długość podobną mieć będzie, zachodzące słońce fotograficznie a i też opisowo bloga wypełni. Dziś nie zimno, ale też nie ciepło coby gacie z nogawicą krótką przywdziać a rześko było, zasadniczo przyjemnie nawet. 
- DST 42.39km
- Czas 01:32
- VAVG 27.65km/h
- VMAX 39.23km/h
- Temperatura 7.0°C
- Kalorie 700kcal
- Podjazdy 87m
- Sprzęt Mont Ventoux
- Aktywność Jazda na rowerze
-
Sen niegdysiejszy (4148)
Niedziela, 15 marca 2026 · dodano: 15.03.2026 | Komentarze 2
Trasa: Kruszwica-Włostowo-Sierakowo-Mirosławice-Budy-Wronowy-Miradz-Strzelno-Stodólno-Sławsk Wielki-Kruszwica
"Kiedy zamykam oczy śni mi się taki sen. Młodzi junacy zdychają przy pracy a węże przy kawie szepczą o sprawie. Przy stole stary liczący talary mówił mi tak..." Dokładnie tak leciało to w piosence kapeli o prowokacyjnej jak na lata osiemdziesiąte nazwie Formacja Nieżywych Schabuff. Nie wiedzieć czemu, ale utwór ten właśnie z czeluści pamięci przywołuje sen mój, który przyśnił się mi już było nie było dawno temu. Nie przedstawiał co prawda ani zdychających junaków przy pracy czy węży przy kawie szepczących o sprawie, ale odnosił się do wizyty w pewnym starym opuszczonym domu. Wnętrze tego domu pamiętam jakbym był w nim wczoraj, w szczególności w pamięci utkwiło mi piętro i prowadzące na nie drewniane schody usytuowane w centralnej jego części. Skrzypiąca drewniana podłoga, zakurzone sprzęty i okna wychodzące na zachodnią stronę. Nie mam pojęcia w jakim celu odwiedziłem ten osobliwy dom, ale sny mają to do siebie że nie wszystko co się w nich dzieje można zwyczajnie tudzież logicznie wytłumaczyć. Pamiętam ogarniający mnie z każdą kolejną minutą niepokój, który swoje apogeum osiągnął kiedy znalazłem się na opisywanym piętrze domu. Poza zakurzonymi i pokrytymi pajęczynami starymi meblami, oknami w których wisiały jeszcze kompletne firanki, stało tam stare łóżko na sienniku którego odcisnęło ślad jakieś śpiące zwierzę. Sam sen nie ma zasadniczo żadnej fabuły, stanowi zaiste abstrakcyjny i emocjonalny obraz wygenerowany przez mózg, ot co. Najistotniejsze w tym niegdysiejszym śnie był fakt, że wiedziałem mniej więcej gdzie ów dom się znajduje, lecz nie mogłem go odnaleźć w świecie rzeczywistym. W pierwszej wytypowanej lokalizacji nie było i nie ma żadnych zabudowań po czym nie mając punktu zaczepienia nie kontynuowałem poszukiwań, choć wewnętrznie wiedziałem że dom ten istnieje naprawdę. Może nie ten sam, lecz najbardziej oddający wyśnioną scenerię. Dopiero po latach, mijając go dziesiątki razy dotarło do mnie że w końcu go znalazłem, choć dopiero od jakiegoś czasu naszła mnie myśl, aby historię tego snu w blogowej przestrzeni zamieścić. Jako pragmatyk tłumaczę sobie opisaną historię zwyczajnie i nie zaskakująco, mianowicie obraz domu utkwił mi w pamięci podczas wielu rowerowych wycieczek ową trasą, którą przemierzałem co najmniej kilka razy w miesiącu bez względu na porę dnia i roku. Zapisany obraz ubarwiony przemyśleniami i elementami wszelakich życiowych przeżyć utworzyły taki sen właśnie.
Dom najbardziej pasujący do niegdysiejszego snu.
Dziś było pochmurnie a w śnie świeciło słońce.
A o czym śni kotek ?
Ps. Zimno dziś było jak to zimą. Może nie aż tak, ale w porównaniu do wczorajszej wiosny no to... 🤔
- DST 75.95km
- Czas 03:14
- VAVG 23.49km/h
- VMAX 44.21km/h
- Temperatura 14.0°C
- Kalorie 1167kcal
- Podjazdy 230m
- Sprzęt Mont Ventoux
- Aktywność Jazda na rowerze
-
Strzyboga podmuch mocny (3995)
Sobota, 14 marca 2026 · dodano: 14.03.2026 | Komentarze 2
Trasa: Kruszwica-Włostowo-Kościeszki-Rzeszynek-Lubstówek-Borowa-Łuszczewo-Mielnica-Przewóz-Broniszewo-Racięcin-Morzyczyn-Noć-Koszewo-Lisewo-Czartowo-Radwańczewo-Lenartowo-Nożyczyn-Jeziora Wielkie-Dobsko-Włostowo-Kruszwica
Gdy powietrze nagle staje się ciężkie, a na niebie zbierają się czarne chmury, to znak, że Strzybóg budzi się ze snu. Słowiański władca wiatru nadchodzi. Siewca burz i cichy towarzysz wędrowców. Co prawda chmur dziś jak na lekarstwo zarówno tych czarnych jak i białych obłoków czy innych culumusów, niemniej wiało chibitnie i przeokrutnie. Zasadę taką mam co to z żywiołem nie walczę a tylko czoła stawiam. Czy to wiatr czy podjazd górski, zwłaszcza jak rywalizacji w tym brak, tylko jadę w sensie przemieszczam się spokojnie. Lubię więc nawet wiatr kiedy duje nawet solidnie, byleby tylko za zimny nie był a przy tem deszcze nie padali.
Kim jest ów Strzybóg ? Ci, którzy twierdzą, że go widzieli, opisują go jako postać o surowej twarzy, z włosem rozwianem, z płaszczem z wiatru utkanym. Oczy Strzyboga barwy ciemnej jak stal nadejście burzy zwiastuje a z ust jego para leci. W dłoniach róg dzierży, z którego wydostają się podmuchy wiatru umykające na świata cztery strony.
Gdzie las schronienia nie daje moc Strzyboga odczuwalna nadto.

Strzybóg
Białe łabędzie niechaj płyną, niech płyną...
Koszewo, Kanał Warta - Gopło już bez lodowej pokrywy. 
Kościeszki, wycinka drzew i objazd.

- DST 40.41km
- Czas 01:33
- VAVG 26.07km/h
- VMAX 40.07km/h
- Temperatura 14.0°C
- Kalorie 643kcal
- Podjazdy 85m
- Sprzęt Mont Ventoux
- Aktywność Jazda na rowerze
-
Słonko w lesie śpi (3670)
Piątek, 13 marca 2026 · dodano: 13.03.2026 | Komentarze 2
Trasa: Kruszwica-Włostowo-Dobsko-Jeziora Wielkie-Krzywe Kolano-Lubstówek-Rzeszynek-Kościeszki-Włostowo-Kruszwica
Na krótkie gacie póki zima, bo śnieżyce po dniu niedzielnym zapowiadają. Taki to mamy dziwny, poniekąd umiarkowany klimat co nawet zimą w krótkim rękawie polatać można a za dzień dwa, czapraki i baranice przywdziać trzeba. Umownie, tak ktoś niegdyś postanowił co zima ta kalendarzowa dniem równonocy wiosennej się kończy a przeca przy pomyślnych wiatrach i frontach termika iście letnia zdarzyć się również może. Zatem krótko-gaciowa wróżba na dni cieplejsze może się nie ziścić, lecz póki zima to przeca śnieg opad adekwatny i całkowicie uzasadniony.
Jakby co to słonko do lasu spać chodzi. Dowód dziś na to fotograficznie uwieczniłem.
Nigdy drogi swej nie zmienię.
Dla tych chwil, dla tych widoków, choćby dlatego.
By się potem do tego uśmiechać.
- DST 40.71km
- Czas 01:27
- VAVG 28.08km/h
- VMAX 35.93km/h
- Temperatura 15.0°C
- Kalorie 681kcal
- Podjazdy 82m
- Sprzęt Mont Ventoux
- Aktywność Jazda na rowerze
-
Czerwona lampka mała 😍 (3561)
Środa, 11 marca 2026 · dodano: 11.03.2026 | Komentarze 0
Trasa: Kruszwica-Włostowo-Sierakowo-Mirosławice-Kijewice-Młyny-Strzelno-Stodólno-Kruszwica
Przyszła do mnie lampka mała,
Na wycieczkę jechać chciała.
Zakup dawno miałem w planach,
Więc ją wziąłem w testu ramach.
Poświeciła, pomrugała,
Na sto procent się spisała. 😊
Dekada druga marcowego miesiąca iście wiosenną aurą do rowerowania zachęca a dnia już na tyle coby po pracy standardową pętelkę poczynić i przed ciemną nocą zdążyć. Choć to jeszcze zima, to jakiś spektakularnych jej kaprysów w postaci śniegów czy zimnic okrutnych się nie spodziewam. Na dobrą wróżbę dziś to na krótkie gacie się wybrałem sierść nożną przewietrzyć i nie zmarzłem, choć po słońca zachodzie powietrza prądy zimne nie raz po skórze przeciągli. Krótka pętla a przy tej sposobności test lampki tylnej, która choć nie wielka to parametrem i funkcją nie jedną zachwyca.
Specyfikacja:
- Producent: Sigma Sport
- Model: Blaze Flash
- Funkcja światła hamowania: 3 LED
- Dwustopniowy wskaźnik stanu akumulatora
- Widoczność: 500 m
- Czas ładowania: 3 godziny
- Tryb dzienny i nocny
- Wbudowane gniazdo Micro-USB
- Czujnik natężenia światła
- Montaż bez użycia narzędzi
- Odporność na zachlapanie wodą (kategoria ochronna IPX4)
- Waga: 22 g
- Kod produktu: 21728



- DST 61.08km
- Czas 02:20
- VAVG 26.18km/h
- VMAX 37.11km/h
- Temperatura 15.0°C
- Kalorie 942kcal
- Podjazdy 165m
- Sprzęt Mont Ventoux
- Aktywność Jazda na rowerze
-
Brakujący asfaltu odcinek (3497)
Niedziela, 8 marca 2026 · dodano: 08.03.2026 | Komentarze 0
Trasa: Kruszwica-Bródzki-Tarnowo-Janocin-Witowice-Ostrowo-Popowo-Złotowo-Mietlica-Połajewo-Przewóz-Mielnica-Łuszczewo-Borowa-Lubstówek-Rzeszynek-Kościeszki-Włostowo-Lachmirowice-Racice-Giżewo-Rzepowo-Kruszwica
Małymi kroczkami wracam do rowerowego rytmu i jest nawet, nawet a co najistotniejsze nie odczuwam jakiś niedogodności co to po bardziej aktywnej zimie czasami się pojawiały. Niewielkie korekty nachylenia siodełka z uwagi na to, że nieco zmienił mi się środek ciężkości w pozytywnym i pożądanym tego słowa znaczeniu. Pogoda wyśmienita z termiką idealną co to ni chłodu ni potów nie doświadczył, zresztą nie dziś tylko. Na objazd Jeziora Gopła skutego póki co jeszcze lodową pokrywą się wybrałem osobiście sprawdzić czy zapowiadane na jesieni zaasfaltowanie 500 metrowego odcinka drogi w okolicy wsi Mietlica się dokonało. Bowiem, żeby w przeszłości asfaltowymi tylko drogami jezioro okrążyć kilometrów należało nadłożyć kilka a przy tej sposobności o Piotrków Kujawski zahaczyć. Teraz już można bez szutrowych tudzież mniej przyjaznych dla szosowych stricto rumaków niespodzianek, trasę w sąsiedztwie bliższym jeziorowej toni poczynić.



- DST 90.96km
- Teren 5.00km
- Czas 03:36
- VAVG 25.27km/h
- VMAX 40.21km/h
- Temperatura 14.0°C
- Kalorie 1382kcal
- Podjazdy 216m
- Sprzęt Mont Ventoux
- Aktywność Jazda na rowerze
-
Ścieżkosyf, nieprzebyty las i odkrywki koniec (3213)
Sobota, 7 marca 2026 · dodano: 07.03.2026 | Komentarze 0
Trasa: Kruszwica-Gocanowo-Chełmce-Radziejów-Zagorzyce-Niegibalice-Bytoń-Świesz-Lubsin-Kozy-Gradowo-Wójcin-Tomisławice-Nowa Wieś-Przewóz-Mielnica-Łuszczwo-Borowa-Lubstówek-Rzeszynek-Włostowo-Kruszwica
Antyścieżka, Pan Antyścieżka.😁Tak jestem antyścieżkowy, choć może nie wszyscy o tym wiedzą, bowiem jak może cyklista być przeciw czemuś co dla nich i w trosce o nich stworzone zostało. Ścieżki... a nie czekaj, drogi dla rowerów niesamowicie, choć z małymi wyjątkami działają na mnie niekorzystnie, żeby nie powiedzieć wkurwiają nieziemsko.😁Wyjątki nie reguła a szkoda i nie jest tak, że z premedytacją bojkotuję każdą rowerową drogę na jaką trafię. Korzystam z nich nie tylko z przymusu, ale także i z własnego wyboru, zwłaszcza wtedy kiedy nawierzchnia ich asfaltowa a poruszanie nimi bezpieczeństwu szeroko pojętemu nie obce.
Najciekawsze jest niewątpliwie to, że najbardziej zagorzali zwolennicy rowerowych ścieżek to osoby nierzadko odklejone częściowo lub całkowicie od rowerowego świata, kierowcy aut czy też osoby korzystające z tego środka transportu sporadycznie.
Pamiętam czasy bez ścieżek, kiedy można było nawet wojewódzkie miasto normalnie w równouprawnieniu z autami przejechać. Teraz powstają owe twory jak grzyby po deszczu, tylko z pozoru bezpieczne a dla szosowej braci poniekąd dziwne i zwyczajnie nieużytkowe. Czasy się zmieniają nie ma zatem sensu z trendem tym wojować, bom wpływ na to mam znikomy. Dopóki dla decydentów rower to rower, to o jakimkolwiek przełomie w sprawie można zapomnieć.
...I nawet już nie chodzi o to że, kończy się w szczerym polu czy też poprzecinana wyjazdami z pól czy z posesji. Tylko do pierona ognistego, niech ktoś to pozamiata.
Dwór neoklasystyczny z II poł. XIX wieku w Świeszu. W dworku prof. Janusz Migdalski urządził swoje Muzeum, w którym gromadził sprzęty domowe sprzed lat. Jak przystało na Muzeum, jest również galeria obrazów, gdzie odbywały się czasowe wystawy. W muzealnych zbiorach znajdują się eksponaty związane z epoką napoleońską i księstwem Warszawskim, oraz polskim ziemiaństwem. W księgozbiorze znajduje się pierwszy przekład Iliady Homera i wiele innych „białych kruków".
„Wielkie muzea mogły powstać tylko dzięki zbiorom możnych i panujących „A domowe muzea to przyszłość – trzeba, warto, powinno się pozostawić po sobie wiele faktów, rzeczy, spraw, aby ocalić od zapomnienia naszą historię i czerpać z niej doświadczenia dla przyszłości. Od ponad dekady dwór stoi opuszczony.
Prof. Janusz Migdalski
Znów mogłem po latach - niespokojny ptak
zaczerpnąć ciszy na Twoim Świeszu
gdzie biel klasycznie w fasadach
jak w akwareli Vogla – palladiańsko
spływa po zboczu do jeziora
Soczysty chlorofil - redyk jesionów i dębów
spowijający giezło pałacu
wciąż trwa jeszcze - niestrudzenie
na chwałę czasu co był się wypalił
Pniemy się ławą w milczeniu ku słońcu
brnąc w trawach i leszczynie świętej:
pątnicy Słowa i Koloru z traktów –
plenerowcy Janka Kalafusa
- wsłuchani w legendę i wielkość wpatrzeni w zapadający się kształt
- w Twoje dostojne przemijanie
Bunkier typ Regelbau 668 w Świeszu.
Dróg nowych chciał doświadczyć i w lasach na piaskach rowerem szosowym utknął 😏


Choć okolica przecudnym widokiem kusząca 😍
Ostatnia odkrywka w konińskim zagłębiu zakończyła po blisko 20 latach wydobycie. Tomisławice przechodzą do historii po Jóźwinie i Drzewcach.😪

- DST 40.33km
- Czas 01:32
- VAVG 26.30km/h
- VMAX 36.28km/h
- Temperatura 8.0°C
- Kalorie 614kcal
- Podjazdy 72m
- Sprzęt Mont Ventoux
- Aktywność Jazda na rowerze
-
Jakby wiosna a przeca nie wiosna (2981)
Niedziela, 1 marca 2026 · dodano: 01.03.2026 | Komentarze 0
Trasa: Kruszwica-Włostowo-Sierakowo-Mirosławice-Budy-Wronowy-Młyny-Strzelno-Stodólno-Sławsk Wielki-Kruszwica
Nie przedpołudniową porą a dla odmiany na podwieczorek, dnia pierwszego marcowego schyłek pojechałem. Tak postanowiłem, choć przyznam w zamyśle wyjazd wcześniejszy, bowiem myśl taka po łepetynie latała, coby większą ilością kilometrów dzień niedzielny naznaczyć nawet. Nie tak słonecznie jak wczoraj, niemniej w miarę ciepło, znaczy nie zimno. Optymalnie jak na mnie, bowiem ani potów ni też chłodów nie doświadczył. Krótko więc dziś na mętny słońca zachód, coby zdążyć nim ciemności nocy całkowicie okolicę spowiją. Tak było, wiosennie a przeca zimowo jeszcze... 🤔




















