Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Arnoldzik z miasteczka Kruszwica. Mam przejechane 128764.43 kilometrów w tym 2359.96 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 24.38 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 76026 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Arnoldzik.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

TREKKING SAMOTNIE

Dystans całkowity:54056.75 km (w terenie 2146.22 km; 3.97%)
Czas w ruchu:2456:17
Średnia prędkość:22.01 km/h
Maksymalna prędkość:63.90 km/h
Suma podjazdów:19691 m
Maks. tętno maksymalne:179 (96 %)
Maks. tętno średnie:144 (80 %)
Suma kalorii:35668 kcal
Liczba aktywności:1208
Średnio na aktywność:44.75 km i 2h 02m
Więcej statystyk
  • DST 48.91km
  • Czas 02:18
  • VAVG 21.27km/h
  • VMAX 32.40km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • HRmax 132 ( 71%)
  • HRavg 112 ( 60%)
  • Kalorie 3kcal
  • Sprzęt Merida
  • Aktywność Jazda na rowerze

Coby niedzieli nie zmarnować

Niedziela, 13 listopada 2022 · dodano: 13.11.2022 | Komentarze 0


Trasa: Kruszwica-Bródzki-Wolany-Wola Wapowska-Papros-Pieranie-Radojewice-Łąkocin-Góra-Dulsk-Sikorowo-Inowrocław-Tupadły-Markowice-Bożejewice-Sławsk Wielki-Kruszwica

Skoro nie przed, to po południu rumaka dosiąść wypada coby potem sobie w brodę nie pluć, że z dnia się aktywnie nie skorzystało. Dłuższy niż zazwyczaj "weekend" w planach miał być bardziej rowerowy, ale jak to w listopadzie aura gra pierwsze skrzypce, nie wszystko się udaje. Poobiednia porą nawierzchnie nieco przeschły, zatem pętelkę turystyczno-herbacianą poczyniłem, coby jak to mówią niedzieli nie zmarnować. I tak póki listopad temperaturowo łaskawy, małymi kroczkami do końca sezonu rowerowego 2022 zmierzamy ;)









  • DST 40.15km
  • Czas 01:58
  • VAVG 20.42km/h
  • VMAX 34.80km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • HRmax 149 ( 80%)
  • HRavg 110 ( 59%)
  • Kalorie 4kcal
  • Sprzęt Merida
  • Aktywność Jazda na rowerze

Czterdzieści po mieście, prawie po ;)

Środa, 9 listopada 2022 · dodano: 09.11.2022 | Komentarze 0


Trasa: Kruszwica-Kobylniki... wokół komina

Choć Kruszwica nie Warszawa, to jak się postarać i nieznacznie poza rogatki miasta wyjechać, to czterdzieści kilometrów idzie wykręcić, zbytnio ulic nie dublując. Można i oczywiście wokół samego rynku czy ulicą w te i na zad pomykać, ale to nudne a i monotonne nieco, że o zwracaniu na siebie uwagi nie wspomnę. Samymi ulicami w obrębie miasta może i trzydzieści kilometrów by przekręcił a że pobliskie Kobylniki i rowerową drogę przy krajowej DK-62 odwiedziłem, to wyszło planowe nocne czterdzieści. Taka to dziś odskocznia od tych moich na pozór identycznych pętli. Jak się okazuje małe miasteczko a daje niemałe możliwości. 








  • DST 42.80km
  • Czas 01:48
  • VAVG 23.78km/h
  • VMAX 35.60km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • HRmax 155 ( 83%)
  • HRavg 117 ( 63%)
  • Kalorie 4kcal
  • Sprzęt Merida
  • Aktywność Jazda na rowerze

Gwiazdy chmury zasnuli

Sobota, 5 listopada 2022 · dodano: 05.11.2022 | Komentarze 0


Trasa: Kruszwica-Sukowy-Młynice-Strzelno-Ciechrz-Wymysłowice-Markowice-Tupadły-Kruszwica

Nocna sobota rzadko się zdarza, bowiem zwyczajowo to dzień wolny a co za tym idzie za jasności dnia nawet zimową porą da radę przejażdżkę poczynić. Wilgocie chibitne w powietrzu a i przeto na nawierzchniach jezdnych trwali a i też z rana inny cel mi przyświecał, zatem rumakowanie żem ostawił na porę poobiednią. Dnia jeszcze dobre trzy godziny, to i ze słońcem pożegnać a i z księżycem powitać dane mi będzie. Cóż pochwycon przed Morfeusza silne szpony... a nie, objęcia... za oknem jasności dnia ktoś nagle zgasił. No to sobie pojechałem po zmroku, ale i łysego ni gwiazd nie uświadczyłem. 


Krótki przystanek na przystanku gdzieś przy niegdysiejszej krajowej drodze DK-15/25







  • DST 42.53km
  • Czas 01:58
  • VAVG 21.63km/h
  • VMAX 31.00km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • HRmax 159 ( 85%)
  • HRavg 105 ( 56%)
  • Kalorie 4kcal
  • Sprzęt Merida
  • Aktywność Jazda na rowerze

Listopadowy nocnik

Czwartek, 3 listopada 2022 · dodano: 03.11.2022 | Komentarze 0


Trasa: Kruszwica-Słabęcin-Sukowy-Młynice-Starczewo-Strzelno-Ciechrz-Wymysłowice-Markowice-Przedbojewice-Kruszwica

Księżyc po pierwszej kwadrze, znaczy że przybywa zwany też garbatym. Zmierza ku pełni a obok niego od wschodniej strony towarzyszy mu Jowisz. Saturn bledszy z drugiej strony południowe niebo zdobi... Nie ma takiej w rok cały sposobności jak teraz coby na niebo gwiazd pełne popatrzeć dłużej i tak z rowerowego siodła.  
Spokojnie zatem tą przejściową zimowo-nocną część sezonu rowerowego rozpocząć można, tym razem tylko i wyłącznie dla przyjemności, bowiem nic nie muszę a tylko chcę. 








  • DST 34.44km
  • Czas 01:42
  • VAVG 20.26km/h
  • VMAX 30.00km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Kalorie 2kcal
  • Sprzęt Merida
  • Aktywność Jazda na rowerze

Już można oglądać gwiazdy

Piątek, 28 października 2022 · dodano: 28.10.2022 | Komentarze 0


Trasa: Kruszwica-Gocanowo-Tarnowo-Bródzki-Kruszwica-Kobylniki-Kruszwica

Widzieć mi teraz przyjdzie gwiazd mrowie, bowiem mierniki czasu niebawem godzinę dnia utracą i ciemnica wcześniej swym mrokiem powita. W bezchmurne dni w niebo gwiezdne zerkać będę w przerwach od asfaltu czerni. Sobie tak nie rowerowałem czas nadto przydługi z przyczyn ode mnie niezależnych ale i zależnych także. Ot co i jakoś nie chce mi się teraz tego roztrząsać i analiz wątpliwych czynić. Było nie było jestem i chyba jeszcze czas jakiś będę, a tym czasem przez jesienno-zimowe dni jakoś przejechać trzeba. Więc ruszajmy :)  


W chwilę potem jasnym punktem na południowym niebie zaświecił Jowisz i Saturn. 







  • DST 37.37km
  • Teren 3.40km
  • Czas 01:54
  • VAVG 19.67km/h
  • VMAX 31.40km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • HRmax 139 ( 75%)
  • HRavg 109 ( 58%)
  • Kalorie 5kcal
  • Sprzęt Merida
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po cywilu, zobaczyć jak drogę prostują ;)

Sobota, 15 października 2022 · dodano: 15.10.2022 | Komentarze 0


Trasa: Kruszwica-Polanowice-Kraszyce-Stodoły-Stodólno-Sławsko Dolne-Ciechrz-Wymysłowice-Markowice-Bożejewice-Sławsk Wielki-Kobylniki-Kruszwica

Droga ma nocna zamknięta i zamknięta będzie jeszcze czas niekrótki a przejezdność jej nadersznięta, że nawet rumakom terenowym, tudzież borsukowym nie łatwo bez trzeszczu łańcuchowego ją przebyć. To sobie zdanie skleciłem po wielokroć złożone i zapewne niepoprawne wielce. Cóż taka sytuacja drogowa wystąpiła a i ja chęci na iście szosowe rumakowanie nie miałem, to tak sobie po cywilu w kangurkowym kapturku pojechałem właśnie zobaczyć jak tą drogę prostują. Mowa o odcinku a w zasadzie początku drogi krajowej DK-62, która to właśnie modernizowana coby standardom sprostać a i wsie dwie po drodze zgrabnym łukiem ominąć. 






  • DST 28.79km
  • Teren 3.10km
  • Czas 01:28
  • VAVG 19.63km/h
  • VMAX 29.00km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • HRmax 130 ( 70%)
  • HRavg 91 ( 49%)
  • Kalorie 6kcal
  • Sprzęt Merida
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zasie zamżawiony i błota kropki

Niedziela, 21 sierpnia 2022 · dodano: 21.08.2022 | Komentarze 1


Trasa: Kruszwica-Łagiewniki-Rzepiszyn-Zakupie-Polanowice-Sokolniki-Kraszyce-Stodoły-Stodólno-Sławsko Dolne-Żegotki-Bożejewice-Sławsk Wielki-Kruszwica

Tak, dziś niedziela i jak tradycja nakazuje na coffeeride-ową jazdę z współtowarzyszami pośpieszyć powinienem, jednakoż mokrości deszczowe i z niebios siąpliwość przyczynkiem do tego, że tak się nie stało. Co prawda w godzinach okołopołudniowych deszcze ustąpiły, ale dopiero popołudniem stosunkowo późnym zdecydowałem się okołokominową jazdę turystyczno-krajoznawczą uskutecznić. No i w drogi mej połowie mniej więcej, siąpić zaczęło a i też bez tego drogi asfaltów pozbawione, kropek błotnych mi przysporzyć zdołały kilka. Niemniej liczy się to, że rumak osiodłany a ja w domu usiedzieć nie mogąc, tą skromną było nie było ilość kilometrów do głównego licznika żem dodał :) 


Droga wiodąca do wsi Sławsko Dolne, gdzie lat bez mała z 15 nie byłem ;)




  • DST 48.07km
  • Teren 16.00km
  • Czas 02:35
  • VAVG 18.61km/h
  • VMAX 33.90km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • HRmax 153 ( 82%)
  • HRavg 102 ( 55%)
  • Kalorie 4kcal
  • Sprzęt Merida
  • Aktywność Jazda na rowerze

Terenowa odmiana i kolejowe łowy ;)

Sobota, 30 lipca 2022 · dodano: 30.07.2022 | Komentarze 0


Trasa: Kruszwica-Szarlej-Arturowo-Góra-Karczyn PKP-Wola Wapowska-Skotniki-Szostka-Płowki-Broniewek-Szostka-Zaborowo_Bachorce-Bródzki-Kruszwica

Osiodłanie rumaka trekkingowego alternatywą jest niewątpliwie, kiedy typowo szosowa jazda akuratnie nie podchodzi lub kiedy aura niepewna czy też bliżej natury chęć nęci a i kolejowa pasja w sobotni ranek da znać o sobie, przypomni. Najzwyczajniej w świecie brakowało mi samotności, takiej rowerowej izolacji, wśród łąk i lasów, gdzie jedynym nienaturalnym towarzystwem były smoki stalowe po szynach mknące. Polowanie na pociągi czy jak to tam zwał, właśnie... Tak owocne nawet, a loki wszelkiej maści spotkać mi było dane. Szak, wszystkiego po trochu, kolejowe klimaty, dukty leśne, polne drogi, piaski grząskie, łąki, miejsca historycznie ważne i deszczu krzta... I taka odmiana potrzebna ;)

Kolejowe łowy na linii nr 131 Chorzów Batory - Tczew ( okolice stacji Karczyn - 306,28 km )

Ponadto 





  • DST 36.60km
  • Czas 01:39
  • VAVG 22.18km/h
  • VMAX 31.30km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 5kcal
  • Sprzęt Merida
  • Aktywność Jazda na rowerze

Εὕρηκα :) do wytrwałych świat należy ;)

Czwartek, 2 czerwca 2022 · dodano: 02.06.2022 | Komentarze 0


Trasa: Kruszwica-Sukowy-Książ-Stodoły-Stodólno-Bożejewice-Markowice-Przedbojewice-Kruszwica

Sposobienie się na rower tak zwane, czyli siodłanie rumaka, uniformu przywdziewanie i niezbędnych gadżetów kompletacja zasadniczo więcej czasu mi zabiera. Jakieś widełki czasowe wyznaczam, bo jak 17:00 godzina to że niby za późno jakoś, a zimą to i tak ciemno. Dziwne to i nieuzasadnione, przeca jeżdżę dla siebie, dla przyjemności szeroko pojętej. Nawet jakby ku temu przyczyn sto dziwnych przeciw świadczyć miało. Potrzeba mi czasami odmiany i w rowerze, w widokach mijanych a co najistotniejsze rutynie nie ulec nadto. 
No to sobie tak jeżdżę a przy okazji aplikację AKTYWNE MIASTA rozkminiam, bom się dał wciągnąć w rywalizacji wir, zgodnie było nie było z piramidą potrzeb ludzkich zresztą. Tak ja wczoraj zniesmaczony wielce powrócił to dziś eksperymenta czyniąc w pewnym momencie przyczyny nieprawidłowości w działaniu apki doszedł. Zatem działa i w tak zwanym tle i linii prostych nie czyni, a że synchronizacji danych zakończonej trasy nie ma końca to wina nadmiaru banioli korzystających jednocześnie z tegoż projektu. Można oczywiście to wszystko mieć gdzieś, ale przecież każdy sposób aby motywacji krztę wchłonąć jest przeca dobry sam w sobie ;)








  • DST 31.20km
  • Teren 10.00km
  • Czas 01:30
  • VAVG 20.80km/h
  • VMAX 29.90km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 3kcal
  • Sprzęt Merida
  • Aktywność Jazda na rowerze

Burza i aplikacyjne przesilenie

Środa, 1 czerwca 2022 · dodano: 01.06.2022 | Komentarze 0


Trasa: Kruszwica-Grodztwo-Gocanowo-Gocanówko-Głębokie-Zaborowo-Bachorce-Bródzki-Kruszwica-Kobylniki-Kruszwica

Na trzy apki na raz to jam jeszcze zdaje się nie jechał. Postęp postępem, ale co za dużo... temu ślimak pokaż rogi. Ale od początku... Było mniej więcej tak. Burze i grady z frontem zachodnim po okolicy krążyli od rana samego, zatem coby deszczu nie doświadczyć z dala od domu, na okołokominową przejażdżkę się wybrałem. Tak po bliskiej okolicy, innym rumakiem, po innych nieco nawierzchniach, inne widoki popodziwiać. Rumaka siodłam i wyruszam zaopatrzony w sprzęty trzy i aplikacje trzy a jak :) Stary poczciwy garmiak zbierający dane do "Stravy", smartwatch powiązany z apką "Zdrowie Huawei" , no i od dziś zainstalowana na telefonie apka "Aktywne Miasta". Wyszło nie tak jak miało wyjść, bowiem nie zawiódł mnie tylko garmiak, lecz on pracuje nie zależnie od kaprysów internetów diabelskich. Smartwatch a w zasadzie powiązana z nim apka nie do końca chciała współpracować, wyłączając dwukrotnie zapis parametrów. Natomiast "Aktywne Miasta" kilometrów kilka ucięły i kreskę GPS-ową w sposób dziwnie prosty kreśliły. Może to i przez fronty burzowe a może to i przez zainteresowanie niemałe, bowiem z dniem dzisiejszym rywalizacja punktowa wystartowała i banioli krocie z telefonami latało ;) Tragedii nie ma, choć zniesmaczenie wystąpiło, bowiem w sposób tam jakiś czasy obecne człeka od czegoś uzależniają, choć niewolnikiem czynić nie muszą. Ot co, takie czasy i walczyć z tym nie będę, nawet jakbym miał zniesmaczenia tudzież frustracji jeszcze raz dostąpić :)