Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Arnoldzik z miasteczka Kruszwica. Mam przejechane 128764.43 kilometrów w tym 2359.96 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 24.38 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 76026 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Arnoldzik.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Marzec, 2026

Dystans całkowity:726.13 km (w terenie 5.00 km; 0.69%)
Czas w ruchu:27:29
Średnia prędkość:26.42 km/h
Maksymalna prędkość:60.86 km/h
Suma podjazdów:1625 m
Suma kalorii:11626 kcal
Liczba aktywności:12
Średnio na aktywność:60.51 km i 2h 17m
Więcej statystyk
  • DST 90.96km
  • Teren 5.00km
  • Czas 03:36
  • VAVG 25.27km/h
  • VMAX 40.21km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Kalorie 1382kcal
  • Podjazdy 216m
  • Sprzęt Mont Ventoux
  • Aktywność Jazda na rowerze
  • mapa trasy mini

Ścieżkosyf, nieprzebyty las i odkrywki koniec (3213)

Sobota, 7 marca 2026 · dodano: 07.03.2026 | Komentarze 0


Trasa: Kruszwica-Gocanowo-Chełmce-Radziejów-Zagorzyce-Niegibalice-Bytoń-Świesz-Lubsin-Kozy-Gradowo-Wójcin-Tomisławice-Nowa Wieś-Przewóz-Mielnica-Łuszczwo-Borowa-Lubstówek-Rzeszynek-Włostowo-Kruszwica

Antyścieżka, Pan Antyścieżka.😁Tak jestem antyścieżkowy, choć może nie wszyscy o tym wiedzą, bowiem jak może cyklista być przeciw czemuś co dla nich i w trosce o nich stworzone zostało. Ścieżki... a nie czekaj, drogi dla rowerów niesamowicie, choć z małymi wyjątkami działają na mnie niekorzystnie, żeby nie powiedzieć wkurwiają nieziemsko.😁Wyjątki nie reguła a szkoda i nie jest tak, że z premedytacją bojkotuję każdą rowerową drogę na jaką trafię. Korzystam z nich nie tylko z przymusu, ale także i z własnego wyboru, zwłaszcza wtedy kiedy nawierzchnia ich asfaltowa a poruszanie nimi bezpieczeństwu szeroko pojętemu nie obce. 
Najciekawsze jest niewątpliwie to, że najbardziej zagorzali zwolennicy rowerowych ścieżek to osoby nierzadko odklejone częściowo lub całkowicie od rowerowego świata, kierowcy aut czy też osoby korzystające z tego środka transportu sporadycznie. 
Pamiętam czasy bez ścieżek, kiedy można było nawet wojewódzkie miasto normalnie w równouprawnieniu z autami przejechać. Teraz powstają owe twory jak grzyby po deszczu, tylko z pozoru bezpieczne a dla szosowej braci poniekąd dziwne i zwyczajnie nieużytkowe. Czasy się zmieniają nie ma zatem sensu z trendem tym wojować, bom wpływ na to mam znikomy. Dopóki dla decydentów rower to rower, to o jakimkolwiek przełomie w sprawie można zapomnieć. 

...I nawet już nie chodzi o to że, kończy się w szczerym polu czy też poprzecinana wyjazdami z pól czy z posesji. Tylko do pierona ognistego, niech ktoś to pozamiata.

Dwór neoklasystyczny z II poł. XIX wieku w Świeszu. W dworku prof. Janusz Migdalski urządził swoje Muzeum, w którym gromadził sprzęty domowe sprzed lat. Jak przystało na Muzeum, jest również galeria obrazów, gdzie odbywały się czasowe wystawy. W muzealnych zbiorach znajdują się eksponaty związane z epoką napoleońską i księstwem Warszawskim, oraz polskim ziemiaństwem. W księgozbiorze znajduje się pierwszy przekład Iliady Homera i wiele innych „białych kruków".
„Wielkie muzea mogły powstać tylko dzięki zbiorom możnych i panujących „A domowe muzea to przyszłość – trzeba, warto, powinno się pozostawić po sobie wiele faktów, rzeczy, spraw, aby ocalić od zapomnienia naszą historię i czerpać z niej doświadczenia dla przyszłości. Od ponad dekady dwór stoi opuszczony. 
Prof. Janusz Migdalski
Znów mogłem po latach - niespokojny ptak
zaczerpnąć ciszy na Twoim Świeszu
gdzie biel klasycznie w fasadach
jak w akwareli Vogla – palladiańsko
spływa po zboczu do jeziora
Soczysty chlorofil - redyk jesionów i dębów
spowijający giezło pałacu
wciąż trwa jeszcze - niestrudzenie
na chwałę czasu co był się wypalił
Pniemy się ławą w milczeniu ku słońcu
brnąc w trawach i leszczynie świętej:
pątnicy Słowa i Koloru z traktów –
plenerowcy Janka Kalafusa
- wsłuchani w legendę i wielkość wpatrzeni w zapadający się kształt
- w Twoje dostojne przemijanie

Bunkier typ Regelbau 668 w Świeszu.

Dróg nowych chciał doświadczyć i w lasach na piaskach rowerem szosowym utknął 😏


Choć okolica przecudnym widokiem kusząca 😍

Ostatnia odkrywka w konińskim zagłębiu zakończyła po blisko 20 latach wydobycie. Tomisławice przechodzą do historii po Jóźwinie i Drzewcach.😪



Kategoria SZOSA SAMOTNIE


  • DST 40.33km
  • Czas 01:32
  • VAVG 26.30km/h
  • VMAX 36.28km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Kalorie 614kcal
  • Podjazdy 72m
  • Sprzęt Mont Ventoux
  • Aktywność Jazda na rowerze
  • mapa trasy mini

Jakby wiosna a przeca nie wiosna (2981)

Niedziela, 1 marca 2026 · dodano: 01.03.2026 | Komentarze 0


Trasa: Kruszwica-Włostowo-Sierakowo-Mirosławice-Budy-Wronowy-Młyny-Strzelno-Stodólno-Sławsk Wielki-Kruszwica

Nie przedpołudniową porą a dla odmiany na podwieczorek, dnia pierwszego marcowego schyłek pojechałem. Tak postanowiłem, choć przyznam w zamyśle wyjazd wcześniejszy, bowiem myśl taka po łepetynie latała, coby większą ilością kilometrów dzień niedzielny naznaczyć nawet. Nie tak słonecznie jak wczoraj, niemniej w miarę ciepło, znaczy nie zimno. Optymalnie jak na mnie, bowiem ani potów ni też chłodów nie doświadczył. Krótko więc dziś na mętny słońca zachód, coby zdążyć nim ciemności nocy całkowicie okolicę spowiją. Tak było, wiosennie a przeca zimowo jeszcze... 🤔



Kategoria SZOSA SAMOTNIE