Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Arnoldzik z miasteczka Kruszwica. Mam przejechane 130229.85 kilometrów w tym 2360.16 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 24.41 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 79583 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Arnoldzik.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 161.97km
  • Czas 06:02
  • VAVG 26.85km/h
  • VMAX 41.53km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Kalorie 2579kcal
  • Podjazdy 405m
  • Sprzęt Trek
  • Aktywność Jazda na rowerze
  • mapa trasy mini

Nowe kwadraty i niespodziewane spotkanie (7772)

Sobota, 6 czerwca 2026 · dodano: 06.06.2026 | Komentarze 2


Trasa: Kruszwica-Włostowo-Dobsko-Jeziora Wielkie-Nożyczyn-Siedlimowo-Wturek-Kopydłowo-Wola Spławiecka-Zberzynek-Nieborzyn-Kamionka-Budzisław Kościelny-Anastazewo-Przybrodzin-Wylatkowo-Powidz-Witkowo-Kamionka-Skorzęcin-Sokołowo-Bieślin-Zieleń-Trzemżal-Kamieniec-Szydłowo-Wylatowo-Żabienko-Gębice-Zbytowo-Łąkie-Strzelno-Młyny-Mirosławice-Włostowo-Kruszwica-Kobylniki-Kruszwica

Nie nudzisz się kiedy tak sam kilka godzin na rowerze spędzasz ? Psie krwie, wcale a wcale, wręcz przeciwnie uwielbiam taki stan rzeczy i mógłbym się tak nudzić codziennie... No może co drugi dzień.😁Zdarza się też co częściej takie sobotnie zazwyczaj trasy planuję a to z tego względu coby w nowe rejony dotrzeć a na drogi szosowo nieprzejezdne nie trafić. Plan taki miałem co prawda od piątku coby na pół dnia rowerowo zniknąć a przy tej okazji kwadratową mapę nieco uzupełnić. Tak się też stało i przed dziewiątą w trasę wyruszyłem. Na 22 kilometrze za Nożyczynem dogania mnie nie widziany dawno rowerowy kompan de facto z teamu Notojadzim, z którym to przemierzam dobre 30 kilometrów. Potem nasze drogi się rozjeżdżają a ja chłonę moją rowerową samotność, odkrywam nowe drogi i nowe widoki... Tak jak lubię, tak jak chcę 😊



Koźlak we wsi Kamionka 

Dzisiejsza wyprawka 😊

...i kwadraty 🙂

Kocisław Franek dziś miał dyżur parapetowy, tylko mu się trochę przysnęło 😍



Kategoria SZOSA SAMOTNIE



Komentarze
Arnoldzik
| 11:27 poniedziałek, 8 czerwca 2026 | linkuj Raz na jakiś czas owszem, lubię z innymi cyklistami pojeździć ale... No właśnie, dopiero całkowitą wolność i wytchnienie dla duszy daje mi rowerowa samotność. Wtedy nie chodzi o czas, nie chodzi o prędkość, nie chodzi o dystans (no może troszkę), tylko o bycie tam i teraz, co ciekawe już chwilę po takim doświadczeniu tęsknię za kolejnym.
Betty
| 22:55 niedziela, 7 czerwca 2026 | linkuj Coś w tym samotnym jeżdżeniu jest na rzeczy...ucieczka, myśli, wolność...ja też często jeżdżę z muzyką i mam wtedy już całkiem swój świat 🫠
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa chnaw
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]